The Haunted Man Bat for Lashes. Add to Custom List. Add to My Collection. AllMusic Rating. 8 . User Ratings (0) Your Rating. Overview ↓ Cause you're a good man, cause you're a good man I keep telling myself to just let go There was someone that I knew before, a heart from the past But I can not forget, and let him take all my gold, and hurt me so bad But now for you, I have not been loved of all my go-gold Stare my heart blank, am I ever gonna let him go? Get my gold back And Listen to The Haunted Man (Deluxe Edition), an album by Bat For Lashes on TIDAL TIDAL Other Albums by Bat For Lashes. Lost Girls. Bat For Lashes. 2019. The Bride Let’s talk about Natasha Khan, the woman at the center of Bat for Lashes. She is a multi-instrumentalist, singer/songwriter from London. She has a large interest in the matters of the heart, as seen through a rather mystical, poetic lens. Natasha Khan, better known as Bat For Lashes, has had an interesting career to date, with two Mercury music prize and Brit Award nominations under her belt as well as wins from the MTV Music Video Natasha Khan is no stranger to the music scene either—this is her third studio album under the Bat For Lashes moniker, and shows a vast amount of growth for Khan. Stripped down and reliant on vocal power, The Haunted Man is work of fine production and even finer artistry. K0iZd. Sklep Audiobooki i Ebooki Muzyka mp3 Pop&rock The Haunted Man (Album mp3) Oceń produkt jako pierwszy Czas trwania: 00:51:35 Data premiery: 2012-10-15 Oferta : 35,99 zł 35,99 zł Produkt cyfrowy Opłać i pobierz Posłuchaj i kup Posłuchaj i kup Płyta 1 Tytuł utworu Wykonawca Czas trwania Cena 1. Lilies Bat For Lashes 04:46 5,49 zł 2. All Your Gold Bat For Lashes 04:32 5,49 zł 3. Horses of the Sun Bat For Lashes 04:59 5,49 zł 4. Oh Yeah Bat For Lashes 04:56 5,49 zł 5. Laura Bat For Lashes 04:26 5,49 zł 6. Winter Fields Bat For Lashes 03:42 5,49 zł 7. The Haunted Man Bat For Lashes 05:15 5,49 zł 8. Marilyn Bat For Lashes 04:35 5,49 zł 9. A Wall Bat For Lashes 04:01 5,49 zł 10. Rest Your Head Bat For Lashes 04:04 5,49 zł 11. Deep Sea Diver Bat For Lashes 06:19 5,49 zł Dane szczegółowe Dane szczegółowe Tytuł: The Haunted Man Wykonawca: Bat For Lashes Solista: Bat For Lashes Dystrybutor: Warner Gatunek: Rock Data premiery: 2012-10-15 Rok wydania: 2012 Liczba płyt: 1 Format: MP3 Indeks: 16466111 Recenzje Recenzje Inne tego wykonawcy Popularne w tej kategorii Przegląd Płyt Pominiętych #1 Keyshia Cole – Woman to Woman Ilość tracków: 12 Gatunek: R&B/Soul Label: Geffen Records Najlepszy momenty: Get It Right, I Choose You, Missing Me, Stubborn Najgorsze momenty: co najwyżej Wonderland, Signature Proponowana ocena: 4+/6 Przyjemna produkcja. Królują tu dynamiczne, ale harmonijne brzmienia, które wpadają w ucho i są w stanie zainteresować sobą na dłuższy czas. Może nie jest to aż tak klimatyczne i soulowe jak Girl on Fire, lecz dzięki solidnej ekipie producenckiej (T-Minus, Jack Splash, Carlos McKinney itepe) oraz treściwej liryce (opowiastki z życia kobiety doświadczonej przez los i mężczyzn) otrzymano niezwykle chwytliwe melodie przeplatane soczystymi, ale nienachalnymi bitami. Całość sklejono ze znanych i lubianych elementów, które z pewnością przypadną do gustu fanom R&B. Ciągle coś się dzieje: tu jakiś ciekawy featuring, tam zwalnia/przyspiesza tempo. Nie żałuję nabycia tej pozycji - chociaż mogłaby być bardziej wyrazista, to idealnie spisuje się jako nieprzymulający chillout w klimacie R&B. Nie usypia, ale działa kojąco na zmysły. Bat For Lashes - The Haunted Man Ilość tracków: 11 Gatunek: różnoraki pop, rock, folk, sporadycznie elektronika Label: Parlophone Single: Laura, All Your Gold, A Wall Najlepsze momenty: Oh Yeah, Marilyn Najgorsze momenty: Horses of the Sun, Deep Sea Diver Proponowana ocena: -4/6 Co prawda wydawnictwo nie jest wyjątkowo świeże, ale skoro wpadło mi w rączki, to wypadałoby coś o nim napisać. Jak zapewne większość z was już wie, prezentuje ono klimaty alternatywy z pogranicza popu, rocka, folku i elektroniki. Pierwszą rzucającą się w uszy rzeczą jest minimalizm podkładu – chociaż album cechuje się (pozornym) eklektyzmem gatunkowym, to i tak ograniczono ilość dźwięków przypadających na track. Nie, nie jest ubogo, jest po prostu...cicho. Rezultat? Otrzymujemy spokojne, poniekąd magiczne produkcje, które w większości przykuwają uwagę. Za wadę mogę uznać fakt, że mimo wszystko są numery nie wywołujące skrajnych odczuć, które bywają bezpłciowe i posiadają kompletnie nietrafione melodie. Na szczęście, to mniejszość. Generalnie nie jest źle, warto rzucić uchem, choćby nawet z samej ciekawości. Wielu osobom pewnie się spodoba. Olly Murs – Right Place Right Time Ilość tracków: 12 Gatunek: Pop Label: Epic/Columbia Records Single: Troublemaker Najlepsze momenty: Hey You Beautiful, Personal, What a Buzz Najgorsze momenty: Army of Two, Loud & Clear Proponowana ocena: 3/6 Trzeci studyjny krążek brytyjskiego piosenkarza to zbiór przebojowych nagrań, wyprodukowanych przez sławy pokroju Steve’a Kipnera i Lucasa Secona. Za sprawą umiejętnego zastosowania różnorodnych, znanych motywów, postarano się o lekkostrawne, typowo wakacyjne melodie, które szybko zapadają w pamięć. Hitowego potencjału dodają też chwytliwe refreny, stanowiące dopełnienie stosunkowo beztroskiego podkładu. Z jednej strony album jest bardzo łatwo przyswajalny – już po pierwszym odsłuchu możemy zdecydować, czy chcemy go mieć w swojej kolekcji. Jednak proste akordy i niekiedy przesadne inspiracje (tylko ja tutaj słyszę Maroon 5?) przesądzają o tym, że jeszcze łatwiej się nim przejeść. Ciekawa propozycja, ale na dłuższą metę nie nadaje się do dziennej playlisty. Do radyjka, raz na rok na odtwarzacz - lepiej ostrożnie ją dawkować. Green Day - ¡Tré! Ilość tracków: 12 Gatunek: punk-rock Label: Reprise Records Single: co najwyżej The Forgotten Najlepsze momenty: Brutal Love, Dirty Rotten Bastards Najgorsze momenty: 8th Avenue Serenade, Amanda, 99 Revolutions Proponowana ocena: -3/6 Jak już gdzieś wspomniałem – pisanie o trylogii Green Daya zaczyna wychodzić mi bokiem. O ile druga część wypadła całkiem przyzwoicie, to przy trzeciej można się nieźle zanudzić. Wciąż mamy do czynienia ze słodkim punk-rockowym graniem, utrzymanym w klimacie dwóch wcześniejszych płyt. Jest to odczuwalne do tego stopnia, że po zapoznaniu się z ¡Uno! i ¡Dos! ma się wrażenie, że najnowszą propozycję złożono ze samych odrzutów i demówek. Na plus mogę zaliczyć co najwyżej spore zróżnicowanie tempa. Ale to niestety tylko tyle jeżeli chodzi o dobre strony. Gwoli ścisłości – nie jest to krytycznie słabe wydawnictwo. Da się go przesłuchać i nawet bezboleśnie. Problem w tym, że, w porównaniu z poprzednikami, jest wtórne i nie wywołuje większych emocji, przez co łatwo stracić wątek i zwyczajnie zasnąć. To samo po raz trzeci, tyle że w najsłabszej odsłonie. Zgadzasz się? Podaj dalej: Ocena wątku: 0 Głosów - 0 Średnio 1 2 3 4 5 adik 303 Unregistered Bat For Lashes - The Haunted Man Nowy album Natashy Khan będzie nosić tytuł "The Haunted Man" i zostanie wydany 15 października. Już się nie mogę doczekać 06:53 PM adik 303 Unregistered RE: Bat For Lashes - The Haunted Man Mnie tam ciekawi, czy Youtube pokaże jej koncert Na pewno bym ogladał! 09:56 AM thestranglers Moderator Liczba postów: 27,455 Dołączył: Dec 2014 RE: Bat For Lashes - The Haunted Man No właśnie nie pokaże. Dzisiaj będzie Cool Kids of Death, Brygada Kryzys i retransmisja Soji i Gogol Bordello. Dotychczas oglądałem The Kills, Yeasayer, The Ting Tings, Izę Lach, Pendereckiego, Jamie Woona, L. Stadt, Toro y Moi, Bloc Party. To dzisiaj dobiję do dychy, nie wiem czy robić jakieś podsumowanie tego bo pewnie ktoś i tak był live i lepiej o tym opowie 10:21 AM adik 303 Unregistered RE: Bat For Lashes - The Haunted Man Szkoda ;_; Live był Kordian, ale tylko w czwartek Ja oglądałem tylko The Kills. Miałem jeszcze Woona, ale zapomniałem i Julię Marcell, ale do wpół do drugiej mi się nie chciało siedzieć. 07:58 PM adik 303 Unregistered RE: Bat For Lashes - The Haunted Man I w końcu był koncert, ale go ominąłem. YAFUD! 11:21 PM adik 303 Unregistered RE: Bat For Lashes - The Haunted Man Wszedłem na forum by o tym napisać, ale mnie wyprzedziłeś Okładka mi się nie podoba. 10:04 PM adik 303 Unregistered RE: Bat For Lashes - The Haunted Man Pisałem już, że aktualnie mimo wielkich chęci, nie mam możliwości przesłuchania żadnej z nowości muzycznych A przy moim szczęściu wydają akurat The xx, Bat For Lashes, No Doubt... wszyscy których lubię :roll: Aż dziw, że od Florencji nie pojawiło się jakieś nowe nagranie 10:32 PM adik 303 Unregistered RE: Bat For Lashes - The Haunted Man Taki scenariusz jest niepokojąco prawdopodobny Zwłaszcza, że do tego czasu to w aktualnej poczekalnii zostanie ~5 utworów, a jak na moją listę to to jest już niedobór 10:45 PM Szymek79 Moderator Liczba postów: 36,471 Dołączył: Sep 2010 RE: Bat For Lashes - The Haunted Man 06:10 PM adik 303 Unregistered RE: Bat For Lashes - The Haunted Man Świetne! Dużo lepsze niż 'Laura' 09:19 PM adik 303 Unregistered RE: Bat For Lashes - The Haunted Man Cytat:Nicki & Dove Niki & The Dove! No cóż ja akurat jestem fanem smętnej/posępnej elektroniki więc mnie może przekona 07:02 PM Szymek79 Moderator Liczba postów: 36,471 Dołączył: Sep 2010 RE: Bat For Lashes - The Haunted Man 10:37 PM adik 303 Unregistered RE: Bat For Lashes - The Haunted Man Marylin lepsze, ale Laura gorsza 07:32 PM Podobne wątki Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post Ariel Pink's Haunted Graffiti - Mature Themes saferłel 2 1,038 10:50 AM Ostatni post: thestranglers Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości Brytyjska wokalistka o pakistańskich korzeniach, Natasha Khan, ukrywa się pod dość osobliwym pseudonimem Bat for Lashes. W młodości podróżowała po świecie a także znalazła czas na skończenie studiów muzycznych i filmowych. W 2006 roku postanowiła rozpocząć muzyczną karierę, dopisując się do listy wokalistek, które są daleko od serwowania słuchaczom miałkich, banalnych piosenek. Wśród swoich muzycznych inspiracji Bat for Lashes wymienia Björk, Kate Bush, Annie Lennox oraz Fionę Apple. Te doborowe towarzystwo ukierunkowało Natashę. I tylko im za to dziękować, bo zawsze miło zasłuchiwać się w muzyce będącej poza głównym, mainstreamowym nurtem. Wzrok przyciąga okładka ostatniego wydawnictwa Brytyjki. Naga wokalistka (odziana jedynie w subtelny naszyjnik) trzyma na plecach mężczyznę, który również nie ma nic na sobie. Prowokująco? Kusząco? Jak dla mnie – nic z tych rzeczy. To surowa, ascetyczna fotografia, pasująca jak żadna inna do zawartości trzeciego studyjnego albumu Bat for Lashes. Pierwsze dwie płyty wokalistki, “Two Suns” i “Fur and Gold”, były bardzo rozbudowanymi dziełami. Piosenki, które na nich się znalazły, charakteryzowały się bogatymi aranżacjami. Choć, warto zaznaczyć, nie narzucało się to. Trzeba było uważniej wsłuchać się w kompozycje, by dokopać się do wszystkich niuansów i smaczków. “The Haunted Man” zawiera prostsze i trochę zwyczajniejsze kompozycje. Za produkcję tych indie popowych, dream popowych i lekko elektronicznych kawałków odpowiadają tacy muzycy jak Dan Carey (Nick Mulvey, Django Django), Rob Ellis (PJ Harvey, Anna Calvi) oraz stały współpracownik Natashy – David Kosten. Zaczyna się naprawdę pięknie. Łączące nowoczesność z klasyką (orkiestrowe melodie) “Lilies” to kawał dobrego, szlachetnego popu z wokalizami przywodzącymi na myśl pierwsze albumy Kate Bush. Niby prosto, ale efektownie. W ucho szybko wpada kolejna propozycja Brytyjki – “All Your Gold” – w której przeplatają się gitary, skrzypce, dźwięki pianina i… syntezatory. Gdzieś w tym wszystkim znika sama Bat for Lashes, by na nowo zaintrygować nas swoim wokalem w “Horses of the Sun” – piosence do połowy naprawdę magicznej. Szkoda tylko tego wyśpiewanego wyższym głosem jasnego refrenu. Do piosenek, które wypadają na tle innych najlepiej, zaliczyć mogę elektroniczne “Oh Yeah”, wzbogacone afrykańskim chórkiem i kojarzące się z twórczością wspominanej na początku Björk. Zachwyca także prosta, ale pełna uroku i wrażliwości piosenka “Laura”, zwracająca uwagę melodią zagraną na fortepianie oraz występującym w tle puzonem. Więcej dzieje się w tytułowym kawałku. “The Haunted Man” zaprasza nas do szybkiego marszu u boku Bat for Lashes i towarzyszącego jej męskiego chóru. Utwór aż ocieka przepychem i wydaje się odstawać od reszty. Ostatnią kompozycją, którą polecam z całego serca, jest zamykające album delikatne “Deep See Diver”. Pozostałe piosenki wypadają na tle wyżej opisanych bladziej. Utwór “Winter Fields” przypomina kompozycję “Lilies”. Również scala ze sobą lekką elektronikę i smyczki. Nie zaskakuje “Marilyn”, będące piosenką, która spełnia funkcję zapychacza. Podobnie powiedzieć można o dream popowym “A Wall” oraz elektronicznym “Rest Your Head”. Praca nad albumem “The Haunted Man” nie szła Bat for Lashes jak po maśle. Artystka miała blokadę twórczą i przez długi czas nie była w stanie napisać żadnej piosenki. Niestety trochę czuć to na tym krążku. Czuć pewne niezdecydowanie oraz brak pomysłu na kolejne utwory. Znajdziemy na trzeciej płycie Natashy kilka mocnych kawałków, ale jest też parę takich, do których nie mam ochoty sobie przypominać. Mogło być lepiej, bo drzemiący w artystce potencjał dał o sobie już znać na poprzednich wydawnictwach. Fani czekali na taką informację długie trzy lata. Bat For Lashes, czyli Natasha Khan, na październik zaplanowała premierę nowego albumu. Krążek „The Haunted Man” będzie trzecim wydawnictwem Bat For Lashes, i trafi do sprzedaży 15 października. Zanim to jednak nastąpi, nastrojowych, baśniowych piosenek Bat będziemy mogli posłuchać na żywo podczas tegorocznego Open’er Festivalu. Poniżej teledysk z poprzedniego albumu „Two Suns„. Jeden z piękniejszych utworów Natashy.

bat for lashes the haunted man recenzja