Niektórzy mogą się zastanawiać z jakiego kraju pochodzi sklep Żabka. Pierwsze lokalizacje sieci powstały w Polsce. Miało to miejsce w Poznaniu oraz Swarzędzu. Pomysłodawcą na stworzenie sieci ogólnopolskiej i początkowym właścicielem firmy był Mariusz Świtalski. To przedsiębiorca, znany wcześniej jako właściciel firmy Posłuchaj utworu Bóg Jam Jest wykonywanego przez Małe TGD, liczba Shazamów: 118. Odkryto dzięki aplikacji Shazam, która umożliwia wyszukiwanie nowej muzyki. Bóg Jam Jest - Małe TGD | Shazam „Kosma żabka” to piosenka uwielbiana przez dzieci. Test piosenki o kosmicznej żabce prezentujemy poniżej. Teraz możesz zaśpiewać całą piosenkę „Jestem kosmiczną żabką…”. Kosmiczna żabka. każdego dnia odtwarzana jest w wielu domach. Do tej pory teledysk na Youtube ma nad 50 milionów wyświetleń. Poniżej prezentujemy tekst „Kosmo żabka”. Kosmo żabka tekst Provided to YouTube by iMusician Digital AGJam jest Dudka · Bracia dominikanieJezu & #346liczny Kwiecie℗ 2005 Fundacja Dominikański Ośrodek Litugiczn 3. Zabawy z elementami tańca "Moje ręce robią klap, klap"," Jam jest żabka". Wykonywanie ćwiczeń rytmicznych w oparciu o tekst piosenki. 4. Zabawy logopedyczne. 5. "Zielone żabki" - praca plastyczna przy pomocy kleju i papieru kolorowego. Ćwiczenie precyzji ruchów ręki. 6. Zabawa ruchowa "Żabki na łące". 7. Śpiew zbiorowy "Żabka". 8. Plik JAM JEST ŻABKA.mp3 na koncie użytkownika tomasz196209 • folder MP3 DLA DZIECI • Data dodania: 13 cze 2014 Wykorzystujemy pliki cookies i podobne technologie w celu usprawnienia korzystania z serwisu Chomikuj.pl oraz wyświetlenia reklam dopasowanych do Twoich potrzeb. NG8kjtw. Witajcie Misie w kolejnym wiosennym tygodniu maja. Dzisiaj zabieram Was na majową, kolorową łąkę, gdzie można spotkać mnóstwo różnobarwnych kwiatów, ale także owady i skaczące żabki. Na początek zaśpiewajcie proszę piosenkę o Żabce Żabki Jam jest żabka, tyś jest żabka (dzieci pokazują na siebie, potem na kolegę) My nie mamy nic ładnego. (pokazują dłonie) Jedna łapka, druga łapka, (pokazują jedną rękę, drugą rękę) Skrzydełka żadnego. (naśladują ruch skrzydeł) Uła, kła, kła, (dłonie odchylamy na boki jednocześnie Uła, kła, kła uginamy kolanka) My nie mamy nic ładnego, (pokazują dłonie) Jedna łapka, druga łapka (pokazują jedną rękę, drugą rękę) Skrzydełka żadnego. (naśladują ruch skrzydeł) Posłuchajcie teraz proszę opowiadania, które przeczyta Wam rodzic, lub możecie odsłuchać na komputerze „O żabkach w czerwonych czapkach” H. Bechlerowej Mieszkały żabki w zielonej dolinie – Rechotka i Zielona Łapka. Zielona Łapka rozglądała się wokoło, patrzyła na zieloną trawę, na zielona wodę, na swój zielony płaszczyk..... Ach, jak nudno! wszystko takie zielone... -brzydki jest ten mój płaszczyk! Nie chcę takiego!. Taki mak polny ma czerwoną sukienkę, a grzyb śliczny czerwony kapelusz...a ...biedronki mają czerwone ubranka. Może urządzimy zabawę i zaprosimy biedronki, muchomory. Będzie nam wesoło. Żabki wywiesiły takie ogłoszenie. „ Kto ma kolor czerwony, Jest dziś pięknie proszony, Niech przyjdzie, niech przyleci, Kto ma czerwony berecik, Czerwony płaszczyk Czerwony krawat Będzie wesoła zabawa!”. Zapraszają z ukłonem – Żabki Zielone. I wywiesiły takie oto zaproszenie. Nie upłynęła godzina – przyleciała pliszka. Przeczytała, machnęła ogonkiem – To nie dla mnie!. Nie mam czerwonej czapki. Przyleciały wróble – To nie dla nas!. Nie nosimy czerwonych kapeluszy. Przyleciał gil – mam czerwone piórka. To mnie zapraszają. Przyjdę na bal. I oto przyszli na bal pierwsi goście: biedronka, gil, muchomor. - Witajcie, witajcie – mówi Zielona Łapka. Potem zaczęła się wielka uczta. Żabki podają sok z kwiatów, rosę z łąki. Kiedy goście częstowali się podanymi smakołykami, żabki w tym czasie przymierzały piękne czerwone kapelusze, płaszczyki swoich gości. Potem świerszczyk zagrał na swoich skrzypeczkach i zaczęły się tańce. Aż tu nagle rozległo się kle, kle, kle! – Bocian ! krzyknęły żabki przerażone. Kto go tu zaprosił?. Wtedy odezwał się bocian – A moje czerwone pończochy?. Napisałyście przecież wyraźnie : Kto ma kolor czerwony, jest dziś pięknie proszony.... Ale żabki nie przywitały gościa w czerwonych pończochach. Uciekły. Schowały się w trawie. Myślą, że są już bezpieczne. Ale zapomniały, że wystroiły się w czerwone kapelusiki. A tu bociek coraz bliżej. Podśpiewuje sobie wesoło. -Nie skryjesz się żabko w zielu, widzę przecież twój kapelusz!. Dopiero teraz żabki zobaczyły go. Jedna myk – ukryła się w zielonych liściach. Ale bociek dobrze ją widzi i śpiewa swoje: Nie uciekniesz ! Tam w zieleni twój kapelusz się czerwieni!. Hop – skoczyła Zielona Łapka w zielony tatarak. Bociek już przy niej. Żabko wszędzie cię zobaczę, masz czapeczkę niby maczek. Mądra, stara żaba ukryła się pod wielkim, zielonym liściem zdążyła krzyknąć przerażona: - zrzućcie prędko te czerwone stroje!. Pospadały w trawę porzucone w pośpiechu kapelusze. A żabki w swoich starych zielonych płaszczykach – hop! Pod zielony liść, w zieloną trawę, w zieloną wodę. Bociek patrzy to jednym okiem, to drugim. Już nie podśpiewuje. Dotknął dziobem czerwonego kapelusza w trawie. A kapelusz nie ucieka! – Gdzie się podziały żabki? – rozgląda się zdumiony. Nie widzi, że pod liściem ukryła się jedna – w płaszczyku zielonym jak liść. W trawie siedzi druga – zielona jak trawa. W wodzie siedzi trzecia – w płaszczyku zielonym jak woda. I wszystkie takie zielone, zielone…Spuścił bociek długi dziób! Ach, jaki był zły! Już nie odnajdzie tak łatwo zielonych żabek w zielonej trawie, w zielonej wodzie, wśród zielonych liści…. Odpowiedzcie proszę teraz na pytania, wypowiadajcie się pełnymi zdaniami: O czym było opowiadanie? Jak miały na imię żabki występujące w opowiadaniu? Dlaczego chciały zmienić swoje stroje? Kto napisał ogłoszenie? Kogo żabki zaprosiły na zabawę? Kogo nie zaprosiły? Kto ostrzegał żabki? Jakie stroje uszyły żabki? Czy to był dobry pomysł? Dlaczego kolor zielony jest odpowiedni dla żabek? Jak myślicie?- „Do czego zwierzętom potrzebna jest barwa ochronna? – Barwa ochronna pomaga zwierzętom ochronić się przed niebezpieczeństwem. Teraz zapraszam Was na spacer po łące…… „Spacer po łące”. Dzieci naśladują czynności wykonywane przez rodzica. Zapraszam was na spacer po wiosennej łące, zobaczymy kogo uda nam się spotkać. Proponuję, żeby każde z was założyło kalosze, ponieważ na łące może być mokro. Rozglądajcie się uważnie i miejcie „szeroko otwarte oczy i uszy”. Ach, jak pięknie jest na tej łące. Świeci słońce. Zobaczcie, ile pięknych kolorowych kwiatów zakwitło. Zatrzymajmy się na chwilę, żeby nazrywać kwiatów na wiosenny bukiet. Powąchajcie, jak on pięknie pachnie! Chodźmy dalej. Spójrzcie w górę, o tam! leci bocian! Uwaga, zamieniamy się w bociany, krążymy nad łąką, a teraz lądujemy. Unosimy wysoko kolana i chodzimy jak prawdziwe bociany. Naśladujemy klekotanie bociana. Chowajcie się żabki! Spacerujemy dalej. Zatrzymajcie się i ukucnijcie, posłuchajcie czy słychać cykanie świerszczy oraz kumkanie żab? Musimy iść bardzo cicho, żeby ich nie wystraszyć. Idziemy dalej. Popatrzcie, nad kwiatami latają kolorowe motylki, czy wy też tak potraficie? Pofruńcie jak lekkie, zwinne motyle. Oj, przed nami woda, musimy ja przeskoczyć. Postarajcie się, żeby nikt do niej nie wpadł. Zobaczcie, żabki wskakują do stawu, czy wy też potraficie skakać tak jak one? Popatrzcie, niebo się zachmurzyło, zaczyna padać deszcz, dobrze, że zabraliśmy z sobą parasole. Pora wracać do domu. Żegnaj zielona łąko. Pa, pa... Poproszę teraz rodzica, żeby czytał Wam fragmentami wierszyk o żabce, a Wy wyraźnie powtarzajcie: Żaba – usprawnienie aparatu mowy. Pewna żaba, chociaż mała, raz na spacer się wybrała. Ja z języka żabkę zrobię niechaj w buzi skacze sobie. W prawo, w lewo, w górę w dół, Wreszcie złożył się na pół. Po kamykach przeskakuje, górne ząbki porachuje. Gdy spragniona żabka była, chłodnej wody się napiła, Pocmokała, pomlaskała, pyszczek żabi oblizała. Teraz sobie smacznie śpi, chrapiąc mocno, tak jak ty. Teraz poskaczcie jak żabki proszę; Zabaw ruchowa „ Bocian i żabki”- dzieci - żabki skaczą na dywanie, na sygnał „ bocian nadchodzi” dzieci chowają się w trawie i nieruchomieją. Zabawę powtarzamy kilka razy. Teraz proszę pooglądajcie zdjęcia różnych żabek, zwróćcie uwagę na charakterystyczną budowę ich ciała, nazwijcie poszczególne części ciała, zwróćcie uwagę, że żaby są zwierzętami wodno – lądowymi. A teraz posłuchajcie ciekawostek na temat żab: Nie wszystkie żaby są zielone. Niektóre są różnokolorowe z czerwonymi, brązowymi a nawet niebieskimi plamkami. Żaby nie lubią przebywać zbyt długo na słońcu, bo wysusza ich skórę. Nigdy nie piją wody pyszczkiem. A jak to robią, czy wiecie? ( Woda przecieka przez ich skórę) Dla chętnych MISIÓW jeszcze dodatkowa praca plastyczna: Znajdźcie proszę w Wyprawce plastycznej kartkę z zieloną żabką z kółek, wykonajcie ją proszę według instrukcji ŻYCZYMY DOBREJ ZABAWY Tematyka tygodnia (06- : ,,Bocian i żaby” Zapoznanie z piosenką ,,Idzie do nas wiosna ”- próby śpiewu. Tekst piosenki: 1. Kiedy wiosna przyjdzie do nas, roześmiana i zielona Razem z wiosną wszystkie dzieci zaśpiewają tak: Ref.: Zielona trawa, zielony mech, Zielona żaba rech-rechu-rech. 2. Rośnie trawa, rosną listki, rosną szybko dzieci wszystkie. Przyfrunęły też bociany i klekocą tak: Ref.: Zielona trawa, zielony mech, Zielona żaba rech-rechu-rech. 3. W lesie kwitnie już zawilec, obudziły się motyle, A wieczorem nad łąkami słychać żabi śpiew: Ref.: Zielona trawa, zielony mech Zielona żaba rech-rechu-rech. Można omówić z dziećmi treść piosenki, piosenkę utrwalamy przez cały tydzień. Zapoznanie z wierszem ,,Bocian i żabka” Marka Dąbrowskiego. ,,Bocian i żabka" Skacze wciąż zielona żaba Wiedząc o tym, że jest słaba I tak żyje sobie błogo Kryjąc się przed kaźnią srogą Bowiem wkoło zagrożenie Kryje się za każdym cieniem A gdy plusk robi do wody To ze strachu – nie ochłody... Długie ma nogi bociek stary I choć na nosie okulary Każdy on ruch widzi na łące Powietrze zimne czy gorące Bowiem on z dawna nauczony - - Królem on w trawach bez korony, Że każdy wokoło nogi ruch Od lat oznacza pełny brzuch Żabka wskakując do wody Nie widzi już żadnej przeszkody, aby się ukryć pod liściem Przed boćka starego przyjściem. Nie wie też ona – o, nie !! Że bociek woli gryzonie Żaby je rzadko – tak się składa Bowiem owady zazwyczaj jada. Po wysłuchaniu wiersza dziecko odpowiada na pytania zadane przez rodzica: -,,Kto występuje w w wierszu?" -,,Jakiego koloru jest żaba ?" -,,Kogo boi się żaba?" -,,Jak wygląda bocian ?" -,,Czy nosi okulary?" -,,Czy ma długie nogi?" -,,Czy jest stary, czy młody?" -,,Co najczęściej jada bocian?" Można wydrukować kolorowankę z żabą : zaba. Następnie rozłożyć przed dzieckiem pięć różnokolorowych kredek (w tym jedną zieloną) i poprosić ,aby wybrało sobie jedną w kolorze zielonym i starannie pokolorowało sylwetę żaby. Zabawa ruchowa ,,Bocian i żaby” W pokoju rozkładamy koc (staw); na kocu kładziemy kartki papieru( wyspa dla bociana); bocian stoi na wyspie ( może stać na jednej nodze ) ; żaby czekają w przysiadzie przed kocem i pytają ,,Panie bocianie chcesz żabkę na śniadanie ?" Następnie wskakują do stawu i wyskskują z niego , bocian stara się je złapać w obrębie koca. Złapane żabki zostają na kartkach papieru w stawie .Po złapaniu wszystkich żabek zabawę możemy powtórzyć wybierając nowego bociana. ,,Wiosenny tor przeszkód” – zestaw ćwiczeń gimnastycznych. Na podłodze rozkładamy kartki papieru (kałuże ,które przeskakujemy obunóż); ustawiamy slalom , który obiegamy (garnki, butelki) ;na podłodze rozkładamy długi koc ( lina do przechodzenia) ;ustawiamy dwa- trzy krzesła (tunel przez , który przechodzimy na czworaka) ; na końcu kładziemy kartki papieu, z których dzieci ugniotą kule i miskę, do której je wrzucą. ŻYCZĘ UDANEJ ZABAWY!!! Zabawa plastyczna ,,Bociany ” Należy przygotować : płatki kosmetyczne , paski czerwonego papieru (dziób) , czarny marker (rysujemy oko) lub naklejamy gotowe, patyk do szaszłyków lub inny kijek ( dzieci majują go na czerwono); kawałek czarnego papieru (wycinamy skrzydła ) oraz klej. Zabawy kulinarne ,,Zielono mi”. Dzieci i rodzice ubierają się na zielono .Można wykonać wsólnie z dziećmi opaski „Żabie oczy” Następnie dzieci przygotowują zdrowe kanapki, wykorzystując dostępne w domu warzywa , pokrojone przez rodziców. Dzieci dbają o estetykę kanapek. Podczas pracy mogą przeliczyć ile warzyw kładą na każdej kanapce ( w języku polskim i angielskim) nazwać kolory itd. Po zakończonej zabawie konsumują je wspólnie z całą rodziną. SMACZNEGO!!! Tematyka tygodnia ( "W krainie muzyki" Zabawa muzyczna "Jestem muzykantem"- zapoznanie z piosenką, próba zaśpiewania i pokazania gry na danym instrumencie ( pianino, flet, skrzypce, trąbka i bęben). Tekst piosenki: Jestem muzykantem, konszabelantem, My muzykanci, konszabelanci. Ja umiem grać, my umiemy grać. A na czym? Na pianinie. A pianino ino ino, A pianino ino ino, A pianino ino ino, ino ino gra. Jestem muzykantem, konszabelantem, My muzykanci, konszabelanci. Ja umiem grać, my umiemy grać. A na czym? Na flecie. a na flecie fiju fiju fiju fiju a na flecie fiju fiju fiju fiju gram. Jestem muzykantem, konszabelantem, My muzykanci, konszabelanci. Ja umiem grać, my umiemy grać. A na czym? Na skrzypcach. a na skrzypcach dylu dylu dylu dylu, a na skrzypcach dylu dylu dylu dylu gram. Jestem muzykantem, konszabelantem, My muzykanci, konszabelanci. Ja umiem grać, my umiemy grać. A na czym? Na trąbce. a na trąbce trutu tutu trutu tutu, a na trąbce trutu tutu trutu tutu gram. Jestem muzykantem, konszabelantem, My muzykanci, konszabelanci. Ja umiem grać, my umiemy grać. A na czym? Na bębnie. a na bębnie bum tarara, bum tarara, bum tarara, a na bębnie bum tarara, bum tarara, bum tarara gram. Jestem muzykantem, konszabelantem, My muzykanci, konszabelanci. Ja umiem grać, my umiemy grać. A na czym? Na wszystkim. a pianino ino ino, a pianino ino ino, a na flecie fiju fiju, fiju, fiju, fiju fiju, a na skrzypcach dylu dylu, dylu dylu, dylu dylu, a na trąbce trutu tutu, trutu tutu, trutu tutu, a na bębnie bum tarara, bum tarara, bum tarara. Można omówić z dziećmi treść piosenki, piosenkę utrwalamy przez cały tydzień. "Leśne dźwięki"- słuchanie opowiadania T. Kruczka i rozmowa na jego temat. Leśne dźwięki Dzisiaj przed przedszkolem czekał na nas wielki biały autobus. Wszyscy byliśmy bardzo podekscytowani, bo mieliśmy pojechać na wycieczkę do lasu! Do prawdziwej leśniczówki! Było bardzo ciepło i słonecznie, a każde dziecko miało ze sobą plecak z jedzeniem i piciem. Trochę to trwało, zanim wszyscy weszliśmy do autobusu, bo ciągle komuś chciało się pójść do łazienki i pani śmiała się z panem kierowcą, że chyba do wieczora nie ruszymy. Ale wreszcie autobus ruszył, a my wszyscy zaczęliśmy machać na pożegnanie rodzicom! A rodzice też machali do nas. I nagle zrobiło mi się trochę smutno od tych wszystkich pożegnań. – Przecież jedziemy tylko na kilka godzin – szepnął na pocieszenie schowany w kieszeni małego plecaka szmaciany lis – zobaczysz w lesie jest bardzo ładnie. To będzie wspaniała przygoda! Tego lisa uszyła mi ciocia. Jest zrobiony z rudego i białego materiału, a oczy ma z guzików. Bardzo go lubię. Specjalnie wziąłem go ze sobą do lasu. Przecież lisy mieszkają w lesie, więc kiedy pani wczoraj powiedziała, że możemy wziąć ze sobą tylko jedną małą zabawkę, od razu o nim pomyślałem. Kiedy dojechaliśmy na miejsce, okazało się, że pan leśniczy mieszka w ślicznym drewnianym domku tuż przy lesie. Najpierw pan leśniczy oprowadził nas po swoim domu, po leśniczówce. Było tam mnóstwo zdjęć i szklane półki z różnymi rodzajami szyszek i wielkie rogi, które, jak się dowiedzieliśmy zgubił jeleń, bo jelenie gubią swoje rogi. Było też sporo gablot z owadami, wielkimi żukami i pająkami, a Małgosia się rozpłakała i powiedziała, że boi się pająków i szybko wyszliśmy na zewnątrz. A tam spotkała nas wielka niespodzianka, bo koło domu była zagroda, w której mieszkały leśne zwierzęta. Były tam sarny, lisy, wiewiórki, a nawet sowa i kruki. – Te wszystkie zwierzęta znalazłem ranne w lesie i teraz mieszkają w moim przydomowym szpitalu. Gdy wyzdrowieją, wrócą do lasu – powiedział leśniczy, a my nie mogliśmy się napatrzeć na te zwierzęta. -Hej! Hej! Tu jestem – wołał szmaciany lis do swoich prawdziwych lisich kolegów, a oni patrzyli na niego bardzo zaciekawieni. – A teraz pójdziemy do lasu. Pamiętajcie o jednym – powiedział leśniczy – w lesie nie należy krzyczeć. – Dlaczego? – spytał Wojtek -Bo w lesie mieszka mnóstwo różnych stworzeń – powiedział pan leśniczy – i nie wolno ich niepokoić, a poza tym, jeśli będziecie krzyczeć, to nie usłyszycie, co las ma wam do powiedzenia. -To las mówi? – spytała Zosia. Ale pan leśniczy nie odpowiedział tylko uśmiechnął się do nas tajemniczo i przyłożył palec do ust na znak, że mamy być cicho. Poszliśmy więc za panem leśniczym do lasu. Szliśmy wąską ścieżką pełną szyszek i igliwia. Wszędzie było pełno bardzo wysokich drzew i bardzo zielonych maleńkich krzaczków. Po chwili okazało się, że nie udaje się nam być cicho. Wszyscy zaczęliśmy rozmawiać. -Co to za małe krzaczki?- spytała Tola. -To krzaki jagód – powiedział leśniczy – za kilka miesięcy będzie tu całe mnóstwo pysznych jagód. A jeszcze później pojawią się grzyby. (…) – A teraz może posłuchamy, co ma nam las do powiedzenia – szepnął leśniczy i zaprowadził nas na małą polankę, gdzie stały ławki zrobione z drewna. -Proszę! Musicie być zupełnie, ale zupełnie cicho – szepnął jak Indianie na podchodach. Wiecie co? Wcale nie jest łatwo siedzieć cicho! Zawsze się chce coś powiedzieć, o coś spytać. Zwykle jak się siedzi cicho, to szybko zaczyna się strasznie nudzić, bo nic się nie dzieje. Ale tu w lesie było zupełnie inaczej. Działo się bardzo dużo. Kiedy tylko przestaliśmy rozmawiać, usłyszeliśmy, że tak naprawdę w lesie jest bardzo głośno. – Pi, pi! Pi, pi! Tril, tril! Tril, tril! Ti, tu! Ti, tu! – śpiewały ptaki w koronach drzew. – Jeść! Jeść! Daj! Daj! Mama! Mama! Mama! – krzyczały z całych sił, po ptasiemu, pisklęta w gniazdach -Już lecę! Już lecę! Już lecę! – odpowiadali ptasi rodzice. Zanosili jedzenie do gniazd, karmili pisklęta i odlatywali. -Jeść! Jeść! – znowu zaczynały wołać głodne ptasie dzieci. A owady? Te też nie były cicho! – Bzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzuuuu – zabuczał olbrzymi żuk, przysiadł 14WRZ Pierwsze dni w grupie II „ Kotki” poznają salę, zabawki, rówieśników i Ciocie. Słuchają nowych piosenek pt. „Koło autobusu kręcą się”, „Jam jest żabka”, „Mały Miś jest głodny”. Maluszki stawiają pierwsze kroki na tarasie i korzystają z ostatnich promieni słońca. Chętnie łapały puszczane bańki mydlane. Dzieci coraz chętniej bawią się ze sobą: układają wspólnie klocki, puszczają do siebie autka, dzielą się zabawkami. 1. Była sobie kiedyś zwinna żabka mała, Która jak wiadomo mamy nie słuchała. Ona właśnie ścieżki nad sadzawką miała I robiła zawsze tylko to, co chciała. Ref: I stało się jak zawsze, Bo kto mamy nie chce słuchać, zwykle kończy marnie. Stało się jak zwykle Przyznasz mamie rację, lecz stracony czas nie przyjdzie. Laj, la la la Laj Laj Laj Laj la la la Laj Laj la la la Laj Laj la la la Laj Laj la la la Laj Laj la la la Laj Laj la la la Laj. 2. Była sobie raz dziewczyna piękna, młoda Dla Niej życie było jak fajna przygoda. Ona dobre rady mamy w nosie miała Nie wierzyła jej i życie swe przegrała. Ref: I stało się jak zawsze, Bo kto mamy nie chce słuchać, zwykle kończy marnie. Stało się jak zwykle Przyznasz mamie rację, lecz stracony czas nie przyjdzie. Laj, la la la Laj Laj Laj Laj la la la Laj Laj la la la Laj Laj la la la Laj Laj la la la Laj Laj la la la Laj Laj la la la Laj. 3. Jeden morał płynie dzisiaj z tego taki Mamy trzeba słuchać dziewczyny, chłopaki. Ona kocha i o dobro Wasze walczy Pomyśl, zanim zlekceważysz dobre rady. Ref: I stało się jak zawsze, Bo kto mamy nie chce słuchać, zwykle kończy marnie. Stało się jak zwykle Przyznasz mamie rację, lecz stracony czas nie przyjdzie. x2 Laj, la la la Laj Laj Laj Laj la la la Laj Laj la la la Laj Laj la la la Laj Laj la la la Laj Laj la la la Laj Laj la la la Laj. Laj, la la la Laj Laj Laj Laj la la la Laj Laj la la la Laj Laj la la la Laj Laj la la la Laj Laj la la la Laj Laj la la la Laj. Jam jest żabka Jam jest żabka, jam jest żabka My nie mamy nic takiego jedna człapka, jedna człapka skrzydełka żadnego Uła-kła-kła! Uła-kła-kła my nie mamy nic takiego jedna człapka, jedna człapka skrzydełka żadnego

jam jest żabka tekst