San Marino - ceny, koszty podróży i zakwaterowania 2023 ☕ Ceny w restauracji ⚖ Ceny jedzenia w supermarkecie Koszt zakwaterowania Ceny transportu i paliwa Ceny sportu i rozrywki San Marino - ceny w restauracjach koszt żywności napojów transportu paliwa apartamentów hoteli artykułów spożywczch odzieży, waluta - sanmarino Ile kosztuje wino w Albanii? W markecie kosztuje od 22 PLN za butelkę. Domowe wino do kupienia na ulicy i na targach będzie znacznie tańsze – nawet 10 PLN za butelkę. Ile kosztuje piwo w Albanii? Butelka piwa kosztuje od 3 PLN za butelkę w Albanii. Ile kosztują papierosy w Albanii? Paczka papierosów kosztuje 8 PLN za paczkę w Albanii. Jaki jest podatek od nieruchomości w Grecji? Ile kosztuje kupno domu w Grecji? Ile kosztuje wyspa w Grecji? Jak żyje się na Krecie? Ile kosztuje wynajem mieszkania w Grecji? Kto mieszka na Krecie? Sprzedam dom, Willa do wynajęcia; Jak kupić nieruchomość w Grecji? Ile kosztuje mieszkanie w Europie? Ranking stolic W tym artykule dowiesz się jak bezpiecznie zakupić nieruchomość w Grecji oraz ile kosztuje zakup. Proces zakupu nieruchomości w Grecji: Zaczynamy od konsultacji z prawnikiem, który razem z greckim notariuszem przygotuje pełnomocnictwo, które będzie musiało zostać podpisane w obecności tłumacza przysięgłego. Cena ślubu w Grecji zależy również od tego, jaką wyspę wybierzecie. Najtańsze śluby można zorganizować na Rodos, Korfu, Zakynthos czy Kos (od 7 do 10 tysięcy złotych). Jedną z najdroższych i najpopularniejszych wśród gwiazd wysp jest oczywiście Santorini, na której zorganizowanie uroczystości może Was wynieść od 13 do 15 Kefalinia, Grecja - ceny, koszty podróży i zakwaterowania 2023 ☕ Ceny w restauracji ⚖ Ceny jedzenia w supermarkecie Koszt zakwaterowania Ceny transportu i paliwa Ceny sportu i rozrywki Kefalinia - ceny w restauracjach koszt żywności napojów transportu paliwa apartamentów hoteli artykułów spożywczch odzieży, waluta - kefalonia uFOqnP. Nowe Nowe mieszkania na sprzedaż Nowe domy na sprzedaż Popularne lokalizacje Mieszkania na sprzedaż Warszawa Mieszkania na sprzedaż Wrocław Mieszkania na sprzedaż Kraków Mieszkania na sprzedaż Poznań Mieszkania na sprzedaż Gdańsk Mieszkania na sprzedaż Łódź Mieszkania na sprzedaż Katowice Mieszkania na sprzedaż Radom Mieszkania na sprzedaż Białystok Mieszkania na sprzedaż Olsztyn Popularne lokalizacje Mieszkania do wynajęcia Warszawa Mieszkania do wynajęcia Wrocław Mieszkania do wynajęcia Kraków Mieszkania do wynajęcia Poznań Mieszkania do wynajęcia Gdańsk Mieszkania do wynajęcia Łódź Mieszkania do wynajęcia Katowice Mieszkania do wynajęcia Radom Mieszkania do wynajęcia Białystok Mieszkania do wynajęcia Olsztyn Popularne lokalizacje Nowe mieszkania Warszawa Nowe mieszkania Wrocław Nowe mieszkania Kraków Nowe mieszkania Poznań Nowe mieszkania Gdańsk Nowe mieszkania Łódź Nowe mieszkania Katowice Nowe mieszkania Radom Nowe mieszkania Białystok Nowe mieszkania Lublin › Mieszkania na sprzedaż OBEJRZANE 450 000 zł mieszkanie Ioannina Municipality, Ioannina Regional Unit, Region Epir, Epir-Macedonia Zachodnia, 452 21, Grecja, Ioannina Municipality, Ioannina Regional Unit, Region Epir, Epir-Macedonia Zachodnia, 452 21, Grecja, Andrea Kalvou 70 m2 3 6 429 zł/m2 Północ Nieruchomości O/Bolesławiec oferuje do sprzedania w pełni umeblowane mieszkanie położone w Grecji w miejscowości Ioannin... WYRÓŻNIONE OBEJRZANE WYRÓŻNIONE OBEJRZANE OBEJRZANE OBEJRZANE OBEJRZANE OBEJRZANE OBEJRZANE OBEJRZANE OBEJRZANE Chcesz otrzymać powiadomienia o nowych ofertach w tej kategorii? Zostaw swój adres e-mail, a my wyślemy Ci powiadomienie o nowych ofertach pasujących do Twoich preferencji. Nie znalazłeś jeszcze swojej wymarzonej nieruchomości?Określ swoje oczekiwania i otrzymuj dopasowane oferty. Niech agenci szukają z Tobą! - Pomocne linki Województwa Miasta Podobne wyszukiwania Popularne zapytania mieszkania na sprzedaż mieszkanie na sprzedaż mieszkanie wyszukiwarka mieszkań mieszkania do sprzedania mieszkanie za 140 tys gdzie szukać mieszkań na sprzedaż mieszkanie zakup kupno sprzedaż mieszkań na jakich stronach szukać mieszkania do kupienia oferty mieszkan kupno sprzedaż mieszkania Możesz sprawić, aby najlepsi agenci szukali dla Ciebie i za Ciebie! Włączone! Możesz mieć pewność, że nie przegapisz żadnej interesującej oferty. Od teraz codziennie rano dostaniesz listę dopasowanych do Twoich preferencji najnowszych ofert prosto na swoją skrzynkęe-mail. Co teraz? Zrelaksuj się lub przejrzyj listę pasujących ofert, które do tej pory trafiły na nasz serwis. Być może wśród nich będzie ta, która Cię zainteresuje! Przejdź do listy ofert Skontakuj się Ceny mieszkań w europejskich stolicach wahają się od prawie 42 tysięcy złotych do 2500 zł za metr kwadratowy i oczywiście zależne są od kraju, jego sytuacji gospodarczo ekonomicznej. Najdroższe mieszkania ma w tej chwili Francja, najtańsze zaś Kosowo czy Bośnia. Ceny mieszkań w Polsce ciągle rosną i porównywać możemy je już z najdroższymi stolicami europejskimi. Za ciągle rosnącymi cenami mieszkań w Polsce idą nieprzyjemne dla Polaków skutki. Na rynku mieszkaniowym i kredytowym mamy kryzys, gdyż nie każdego, kto dobrze zarabia stać na kredyt nawet z wkładem własnym. Ceny mieszkań w europejskich stolicach rozpatrywać trzeba również względem prestiżu stolicy, zarobków mieszkańców i sytuacji gospodarczej kraju, a także, o dziwo polityki mieszkaniowej kraju. Ceny mieszkań na rynku pierwotnym i wtórnym w Warszawie Warszawa i Kraków należą do najdroższych miast w Polsce, zaraz za nimi plasuje się Wrocław, Poznań czy Sopot, ale to jednak Warszawa, jako stolica wiedzie niesławny prym najwyższych cen mieszkań. Zarówno wynajem, jak i sprzedaż mieszkań na rynku pierwotnym i wtórnym, są ogromnie kosztowne, szczególnie porównując z zarobkami, które wynoszą teraz średnio ponad 4000 zł do ręki. Średnia cena mieszkania w Warszawie to 11 663 zł za metr kwadratowy. Łatwo obliczyć, że przeciętnego Polaka nie stać na kupno mieszkania w Warszawie. W2022 roku zarabiając 7000 zł na rękę, dostaniemy kredyt z wkładem własnym na 25 lat jedynie na 250 tysięcy złotych, co nie pozwoliłoby nawet kupić 50 m2 mieszkania w Warszawie. Kupując mieszkanie w stolicy europejskiej, takiej jak Warszawa, na rynku pierwotnym od dewelopera musimy zwrócić uwagę na wiele rzeczy. Przede wszystkim warto zatrudnić prawnika do sprawdzenia umowy deweloperskiej. Prawnicy firmy Pewny Lokal mają doświadczenie przy sprawdzaniu tysięcy umów deweloperskich i wiedzą, jakich kruczków prawnych szukać. Przejrzą za nieświadomego kupującego umowę, tak by wybrać dla klienta najlepszą ofertę. Sprawdzenie umowy deweloperskiej przez prawnika jest wręcz niezbędnym elementem kupna mieszkania na rynku pierwotnym, bez którego możemy kupić tzw. kota w worku. Na co zwrócić uwagę przed kupnem mieszkania z rynku wtórnego Nadal jednak sporo osób decyduje się na kupno mieszkania z rynku wtórnego, tym bardziej że budowane w okresie PRL bloki z wielkiej płyty posiadające zieleń naokoło i dobrą infrastrukturę, są nieco tańsze niż mieszkania od deweloperów o coraz częściej wątpliwej jakości. Ceny mieszkań na rynku wtórnym w Warszawie zależą bardzo od dzielnicy i rodzaju budynku, bo mieszkanie w starej kamienicy w centrum Warszawy będzie dużo droższe niż mieszkanie o tym samym metrażu w bloku z wielkiej płyty na Bródnie. Przy zakupie mieszkania z rynku wtórnego warto przejrzeć jego księgę wieczystą szczególnie dział mówiący o zadłużeniach, właścicielach czy możliwych dożywotnikach, czyli lokatorach przypisanych do mieszkania dożywotnio. Poza tym sprawdzenie stanu mieszkania przez fachowca będzie wręcz niezbędne. Warto do sprawdzenia mieszkania zatrudnić eksperta firmy Pewny Lokal, który przejrzy księgi wieczyste i dokumenty pod kątem prawnym. Sprawdź więcej: na co zwrócić uwagę przed kupnem mieszkania Ceny mieszkań w Europejskich stolicach Warszawa plasuje się w środku zestawienia cen mieszkań w Europejskich stolicach i dogania najdroższe z nich, takie Berlin czy Praga. W Berlinie cena mieszkania, chociaż gorzej z ich dostępnością, wynosi nieco ponad 20 000 zł za metr kwadratowy, w Pradze zaś 19,5 tysiąca złotych. Jedynie nieco wyżej od Warszawy plasują się stolice Hiszpanii i Włoch, które od Polski są wielokrotnie bardziej oblegane przez turystów, więc ceny mieszkań na wynajem dla turystów mogą dyktować ich wysokie ceny, co w Warszawie nie jest nawet w połowie tak uzasadnione. W Rzymie średnia cena mieszkania to 19,5 tys. zł za metr kwadratowy, w Barcelonie zaś 13,650 tys. zł Najdroższą stolicą w Europie jest bez wątpienia Paryż. Cena za metr kwadratowy mieszkania w Paryżu to średnio 42 tysiące złotych. Nieco dalej, ale również bardzo wysoko są: Londyn z ceną nieco ponad 32 tysiące złotych za metr, stolice Szwecji i Norwegii zaś to już trochę ponad 25 tysięcy złotych za metr kwadratowy. Szwajcaria ma podobne ceny mieszkań do Szwecji i wynoszą one nieco ponad 29 tysięcy złotych za metr. Mieszkania komunalne i na tani wynajem w stolicach europejskich Ceny mieszkań dyktowane są przez wiele czynników, tylko jednym z nich jest ilość turystów odwiedzających kraj. Należy pamiętać jednak, że rozpatrując horrendalne niekiedy ceny mieszkań w stolicach europejskich, należy również zwrócić uwagę, że wiele z nich posiada też szeroką ofertę „państwowych” lub „spółdzielczych własnościowych” tanich mieszkań na wynajem wieloletni, co wiążę się z dobrą polityką mieszkaniową i socjalną kraju. Kraje takie jak Szwecja, Austria, a nawet Niemcy i Szwajcaria są z tego znane. Polakom pozostaje kupno mieszkań głównie na kredyt, o ile mają zdolność kredytową, gdyż w naszym kraju coś takiego jak tanie mieszkania lub mieszkania na tani wynajem praktycznie nie istnieje. Szukając odpowiedniej oferty z pewnością warto przejrzeć aktualne oferty banków. Zainteresować nas może na przykład kredyt hipoteczny ze stałym oprocentowaniem, gdzie jest ono na pewien czas zamrożone. Zobacz też: Zastanawiasz się ile kosztuje jedzenie w Grecji? Zapewne na wakacjach masz lepsze zajęcie niż jeżdżenie po sklepach i sprawdzanie cen produktów spożywczych. Dlatego to my odpowiedzmy na to pytanie. W Grecji drożej niż w Polsce Po pierwsze jedzenie jest nieco droższe niż w Polsce (chociaż i to nie jest obecnie pewnikiem – ostatnio jak wróciliśmy po pół roku do Polski, przeżyliśmy niemały szok patrząc na to jak wzrosły ceny przez ten czas). Dodatkowo w bardziej komercyjnych miejscach i małych miejscowościach jest drożej. W Grecji znajdziemy kilka dużych dyskontów takich jak dobrze nam znany Lidl, poza nim mamy np. MyMarket czy grecki Galaxias. Ten pierwszy jest najtańszy, ale nie ma się co oszukiwać, nie znajdziecie w nim typowo lokalnych produktów. Chociaż sery są tam warte uwagi. Najdroższy z kolei jest Galaxias. Po lokalne produkty warto udać się do mniejszych sklepików i straganów. Ile kosztują podstawowe produkty spożywcze Dla przykładu koszt kilograma chleba to 1,4 -1,6 Euro. Oczywiście nie musimy od razu kupować całego kilograma 😉 Grecka Feta kosztuje około 7-8 Euro, o dziwo nawet w małych sklepikach ta cena nie jest znacząco wyższa. Jeżeli chcemy spróbować lokalnej fety, a nie znamy żadnego rolnika który może nam ją sprzedać bezpośrednio, wtedy warto udać się do mniejszego sklepiku i tam zakupić ten wspaniały grecki ser. Oliwa to koszt około 4-5 euro. Pomidory od 1 Euro do 1,5 Wino jest stosunkowo tanie i np. Retsine można zakupić za 2-3 euro ( za 1,5 litrową butelkę). A jest wyjątkowo smaczna. Inny grecki alkohol– Tsipuro lub Ouzo to koszt około 7 Euro za litr. Pozostałe napoje alkoholowe są nieco droższe, za butelkę wódki 0,7 trzeba liczyć minimum 10-12 Euro, Whisky 0,7 litra to koszt 12-15 Euro. Greckie Piwo Alpha kosztuje 2,5 Euro za litr. Od dłuższego czasu Grecja boryka się kłopotami finansowymi. Kryzys gospodarczy konsekwentnie odbija się także na branży nieruchomości. Ceny mieszkań cały czas idą w dół. Najnowsze dane wskazują nawet, że w ciągu ostatniego roku zmalały aż o 11 procent. Taka sytuacja dotyczy zarówno nowo wybudowanych, jak i starszych nieruchomości. Paradoksalnie najtaniej jest w stolicy kraju. W Atenach ceny spadły najbardziej. Statystyki podają, że ceny są teraz najniższe od kilku lat. Cena za jeden metr kwadratowy waha się w graniach 2,5 tysiąca euro. Taki koszt dotyczy jednak atrakcyjnie położonych nieruchomości, np. na Krecie. Nowoczesne mieszkanie o powierzchni ponad 70 metrów kwadratowych, położone w eleganckiej dzielnicy Kallikratia nad Morzem Egejskim może kosztować przeszło 110 tys. euro, to o niższym standardzie – około 60 tys. euro. Dla porównania nad polskim morzem jest tylko trochę taniej. W Sopocie za jeden metr kw. niekiedy trzeba zapłacić 2 tys. euro. Ceny greckich nieruchomości uzależnione są również od pobliskich udogodnień, czyli odległości od wybrzeża, standardu domu oraz dostępu do węzłów komunikacyjnych. W spadających cenach nieruchomości wielu przedsiębiorców widzi szanse na inwestowanie w nie właśnie teraz. Nowy trend staje już zauważalny także w Polsce. Coraz częściej decydujemy się na inwestycję wakacyjną, która może być wykorzystywana jako letni dom wypoczynkowy dla turystów. Ruch turystyczny jest tam spory, bo wczasowicze przyjeżdżają od kwietnia od października. Dłuższy sezon oznacza większe zyski. Zakup mieszkania w pięknie położonej dzielnicy i systematyczne wynajmowanie jej oznacza zwrot kosztów zakup nieruchomości już po 15 latach. Warto jednak dokładnie przeanalizować polityczne i ekonomiczne aspekty, zanim dokonasz transakcji. Nie jest wykluczone, że w przyszłości Grecja nie sprosta obciążeniom kredytowym, wyjdzie ze strefy euro i wróci do swojej waluty. Na początku takiej zmiany drachma byłaby bardzo osłabiona, a to mogłoby oznaczać straty dla inwestora. Z bałwana za oknem została mi tylko kąpiąca się w kałuży marchewka. Zachęcona poprawą pogody Kinia zaczęła zapraszać wszystkich na swoje urodziny, mimo że są dopiero latem. Już planuje wyjazd nad morze, grilla, skakanie na trampolinie. Nie może zrozumieć, że do pięknej pogody i ciepłej wody w morzu jeszcze będzie musiała długo poczekać. Co innego w takiej Grecji… Tam średnia temperatura powietrza w styczniu czy lutym to 14 stopni, a woda jest jeszcze cieplejsza. Morsy nie miałyby co tam szukać nawet w mrozy! Razem z Joanną z zapraszam na słoneczną grecką Jak długo już mieszkasz w Grecji? Joanna: Na stałe mieszkam w Grecji od 17 lat. Wcześniej, jako studentka, przyjeżdżałam tu przez 4 lata – tak często jak tylko się dało. Miałam greckiego chłopaka, którego poznałam za granicą w czasie programu wymiany studentów Tempus – i który do dnia dzisiejszego jest moim mężem. Ten okres dwóch dekad to wystarczająco długo, aby założyć rodzinę i zapuścić głębokie korzenie, a w międzyczasie przejść fazę zachwytu, później krytyki i w końcu dojrzałej akceptacji drugiej Planowałaś pozostać tu na tak długo? Joanna: Jako młoda dziewczyna nie planowałam wyjazdu na stałe za granicę, choć należałam do pierwszego pokolenia, które mogło swobodnie poruszać się po Europie. W Polsce mi niczego nie brakowało. Znając swój charakter jednakże przypuszczam, że najprawdopodobniej gdzieś by mnie rzuciło w świat. Teraz mając rodzinę (dwójka dzieci: Irini 12 lat i Kyriakos 15 lat) nie chciałabym wyjeżdżać z Grecji i szukać lepszego jutra w obcym kraju. Wiem, ile wysiłku trzeba włożyć, aby nauczyć się języka, wejść na rynek pracy i przystosować do realiów w nowym miejscu zamieszkania. Emigracja może być dla kogoś ekscytująca. Ja lubię poczucie, że jestem u siebie i jestem częścią społeczności. Obecnie wychodzę z założenie, że nie da się mieć wszystkiego, a w Grecji jest jednak dużo rzeczy, które mi odpowiadają i nie wiem, czy w sumie chciałabym i mogłabym bez nich żyć. Obecnie jestem na takim emigracyjnym etapie, że tak samo czuję się w Grecji jak u siebie, jak w Polsce, jak nie u Co najbardziej dziwiło Cię w nowym miejscu? Joanna: Pamiętajmy, że to było 17 lat temu. Wtedy dziwiło mnie to, że Greczynki myją okna co tydzień; że w czasie sjesty- między 15:00, a 18:00 – w złym tonie jest dzwonienie pod numery domowe; że gorącą, czarną herbatę pija się zazwyczaj tylko przy niestrawnościach, czy przeziębieniu; a spóźnienie 10-o minutowe to szczyt punktualności. Najbardziej przeszkadzało mi palenie w miejscach publicznych, krzywe chodniki, śmieci na ulicy i brak segregacji śmieci. Powoli wszystko to się zmienia na lepsze, choć na południu wdrażanie prawa i zmiana mentalności wymagają w praktyce więcej czasu. Na szczęście, coraz więcej ludzi chce tych zmian i istnieje coraz większa presja ze strony innych obywateli. Choć nie ma jeszcze mandatów dla pieszych za przejście na czerwonym świetle, to te za nieprzepisowe parkowanie i jazdę bez kasku sypią się już jak Skoro tak długo jesteś już za granicą, pewnie przydarzyła Ci się niejedna ciekawa przygoda, związana z różnicami między naszymi krajami. Joanna: Dość komiczne było przeżycie na początku mojego greckiego życia pierwszego trzęsienia ziemi. Myślałam, że przed budynkiem w którym się znajdowałam włączona jakąś giga koparkę i rozpoczęto jakieś prace budowlane. Dopiero, gdy wszyscy ludzie wybiegli na zewnątrz z okrzykiem „sismos”, zdałam sobie sprawę, że nasze słowo „sejsmiczny” ma greckie pochodzenie i poszłam, a raczej pobiegłam, w ich Jak wpłynął na Ciebie i Twoją rodzinę kryzys w Grecji? Joanna: Choć z kryzysem wiele rzeczy idzie w naprawdę złym kierunku, nadal można czuć się tu bezpiecznie (w Atenach zapewne mniej) – nie zawsze zamykam drzwi domu, ani samochodu i nie martwię się o szesnastoletniego syna, kiedy wychodzi późno z kolegami „na miasto”, że ktoś go napadnie, czy pobije z powodu posiadania telefonu komórkowego, czy gotówki. Osobiście dzięki greckiemu kryzysowi mojej rodzinie udało się wyrwać ze stolicy. I paradoksalnie sprawiło to, że od trzech lat jestem szczęśliwa. Osiedliśmy w przepięknym miasteczku Chania, znajdującym się na zachodnim krańcu Krety. To miejsce urodzenia mojego męża. Tu wiedziemy spokojne, wyspiarskie życie, które latem – wraz z przybyciem rzeszy turystów – doznaje jednak strasznego A zakupy? Jak je teraz odczuwasz? Joanna: Pomimo kryzysu i zmniejszonych prawie o połowę dochodów przeciętnej greckiej rodziny, ceny żywności wcale u nas nie spadły. Mam wrażenie, że życie jest trochę droższe niż w Polsce, choć nasz kraj w ostatnich latach również odczuwalnie podrożał. Mały bochenek dobrego chleba z piekarni kosztuje około 1 Euro, litr mleka powyżej 1,2 Euro, ziemniaki od 0,7 do 1 Euro. Mała paczka zwykłej herbaty Lipton 20 saszetek 1,5 Euro, ser Gouda 5,5 Euro, a kilo wołowiny około 8 Euro. Wizyta u lekarza specjalisty z wykonaniem USG kosztuje zazwyczaj od 30 do 50 Euro. Taniej można kupić odzież, sprzęt RTV, samochody i nieruchomości. Paliwo bardzo staniało w ostatnim czasie – z 1,8 Euro, ku naszej radości, dobiła do 1,4 Euro – ale to raczej tendencja światowa. A jest to i tak pewnie drożej niż w Atenach. Trzeba pamiętać, że na wyspy wiele produktów trzeba dowieźć, co podbija ich ceny. Jeśli wyspa jest miejscem turystycznym, tak jak Kreta, ceny również są jeszcze bardziej wygórowane. Ateny natomiast borykają się z bezrobociem i walką o klienta. Przeceny i wyprzedaże trwają tam praktycznie cały rok, dobrą kawę można kupić za symboliczne 1 Euro, a właściciele kwater obniżają czynsze lojalnym najemcom, aby tylko mieć pewność, że w terminie dostaną gotówkę za wynajem. Mieszkanie 60 metrowe (1 sypialnia) o średnim standardzie można wynająć od 250 do 500 Euro, a lokum 100 metrowe na ateńskiej starówce w okolicach Akropolu zaczynają się obecnie już od 1000 Euro. Takie ceny kilka lat temu były nie do Jak jesteśmy przy zakupach to blisko do jedzenia. Co najlepiej zjeść w Grecji? Joanna: Grecja jest rajem dla osób lubiących różnorodne mięsa – można tu zjeść nie tylko wyborną wieprzowinę, wołowinę, ale i fantastyczną jagnięcinę, czy kozinę. Turyści zachwycają się naszą kultową sałatką po grecku (pomidor, ogórek, cebulka, oliwki, plaster fety, oliwa), która podobno tylko tu tak wyśmienicie smakuje. A grecka sałatka to czubek góry lodowej dla osób preferujących kuchnię opartą na warzywach. Dzięki klimatowi, przez cały rok cieszymy się pełnymi aromatu świeżymi warzywami i owocami. Teraz, w środku zimy, targowiska zasypane są sałatą, kapustą, rzodkiewką, rukolą, selerami, porami i pietruszką, które rosną po prostu w gruncie, bez foliowych tuneli i ocieplanych szklarni. Teraz mamy sezon na pomarańcze i czas tłoczenia oliwy. Również zimą, gdy dużo pada i wszystko dookoła się zieleni, Grecy zajadają się „chortą”. Są to wszelakie dziko rosnące „zielska” – mlecze, osty i dziesiątki różnorodnych roślin – zbieranych ręcznie przez wprawionych w tym zajęciu ludzi i sprzedawanych na lokalnych targowiskach nawet za 6 Euro za kilogram. Tego typu zieleninę „prosto z pola”, a raczej łąki, gotuje się zazwyczaj do miękkości i podaje polaną sowicie oliwą i skropioną sokiem z cytryny. Cudzoziemcy nie mogą się nadziwić, jak można jeść takie „chwasty”, „trawy”, „zielska”, jak często te greckie zielone rarytasy są przez nich nazywane. Dodam, że Grecy uwielbiają swoją kuchnię i naprawdę knajpom z zagraniczną kuchnią ciężko jest się przebić. Nie ma w ogóle budek z chińszczyzną, czy „shawarmą”, jest trochę włoskich restauracji, a dobre lokale wyspecjalizowane w innych kuchniach świata można policzyć w pięciomilionowych Atenach na palcach dwóch rąk. Grecy stawiają na swój „fast food” – suvlaki – oraz tawerny i restauracje serwujące kuchnię Jest coś, co warto zabrać ze sobą by czuć się w Grecji jak w domu? Joanna: Latając tanimi liniami, i zazwyczaj z małą walizką, niezbyt wiele rzeczy można ze sobą zabrać. Najczęściej pakuję do niej kilo dobrej wędliny z Krakowskiego Kredensu i parę paczek pierników Wawela. Takiej wędliny jak nasza nie można dostać tu nawet w najlepszym delikatesie, a jakieś niemiecki pierniki rzucane są przed świętami w Lidlu, ale przecież to nie to samo. Na lotnisku dokupywanych jest kilka butelek dobrego alkoholu: na prezenty i do domowego barku. Jednakże przyznaję, że ostatnimi czasy wolę zabrać z Polski jakąś nowość literacką, polski kosmetyk czy srebrną biżuterię niż artykuły spożywcze. W czasie pobytu w Polsce zajadam się na umór polskimi specjałami, a po powrocie, bez sentymentów, od razu przestawiam się na kuchnię Jak to jest być Grekiem? Joanna: W trzech słowach: szybko, głośno i towarzysko. Uwielbiam otwartość Greków i to, że swojego domu nie traktują jako warowni, a często otwierają go dla A Grecy jak postrzegają nas, Polaków? Joanna: Polacy cieszą się tu bardzo dobrą opinią. Jesteśmy lubiani i szanowani. Nie tylko za naszą rzetelną pracę, ale również za otwartość, serdeczność i uczciwość. Również takie karty naszej historii jak II Wojna Światowa, czy ruch Solidarność, są dobrze znane Grekom i widzą w nas pobratymców, którzy tak jak oni musieli wywalczyć swoją wolność i miejsce na mapie Europy. Lubię również niesamowite opowiadania greckich marynarzy starej daty (a jest ich bardzo dużo), którzy w latach 70-tych i 80-tych często zawijali do naszych portów oraz stoczni i mieli okazję otrzeć się o system komunistyczny. Greccy znajomi ciągle opowiadają mi o jakiś swoich kontaktach z naszymi rodakami mieszkającymi w Helladzie i przedstawiają je bardzo ciepło i entuzjastycznie. Nie ukrywam, panom Grekom również podobają się Polki. Nie chodzi tylko w słowiańska urodę, ale o to, że w Polki są postrzegane jako inteligentne, zaradne i nowoczesne kobiety, dobre matki i żony dla których priorytetem jest dobro rodziny i dzieci. Najlepszym dowodem na to jest duże grono moich polskich koleżanek, które podobnie jak ja, wyszły za mąż za Greka. A to, że Polacy nadal lubią pić dużo wódki na imprezach, czy piwa w firmach budowlanych od samego rana, Grecy przedstawiają najczęściej w formie „dyplomatycznego” żartu, niż krytyki. Niestety, mało wiedzą o Polsce i rzadko do niej jeżdżą turystycznie. Przypisują nas do bloku wschodniego i w swoich wyobrażeniach wrzucają nas do jednego worka z krajami z tego systemu. Nie mają pojęcia, jak duże zmiany nastąpiły w naszym kraju, tym bardziej, że swoja ocenę opierają o profil Polaków, którzy mieszkają w Grecji. Pierwszą kategorią są dziewczyny po studiach, które przyjechały na wakacje do pracy i zostały ze względu na znajomość z Grekiem, ale którym często jest bardzo trudno znaleźć prace w wyuczonym zawodzie. Druga grupa to ludzie w każdym przedziale wiekowym, pochodzący z mniejszych miejscowości (głównie z południa Polski), którzy wyjechali w celach zarobkowych i pracują najczęściej na budowie lub jako pomoc domowa. Oczywiście zdarzają się prawnicy, lekarze, biznesmeni, ale to naprawdę dość mały odsetek naszej polonijnej Twój mąż jest Grekiem. Czekałaś sześć lat aż założysz obrączkę na palec. Czy inni młodzi Grecy tak samo podchodzą do legalizacji związków? Joanna: Młodzi ludzie nie spieszą się z małżeństwem i dziećmi. Dawniej z powodu dobrobytu, teraz z powodu trudności na rynku pracy. Zazwyczaj zakładają rodziny po 30-tce, a nawet później – gdy są w pełni „urządzone” pod kątem mieszkaniowym i zawodowym oraz często pod naciskiem swoich rodziców, którzy czekają na wnuki (które notabene najczęściej dostaną, zgodnie z tutejszą tradycją, imiona po dziadkach). Dzisiejsza typowa grecka rodzina zazwyczaj decyduje się na dwójkę dzieci, wciąż rzadkością są jedynacy i jedynaczki – ale trzeba pamiętać, że więzy rodzinne są bardzo silne i wszystkie pokolenia są ze sobą mocno powiązane. Podobnie jak w Polsce, rodzice przez całe życie wspierają i żyją dla swoich dzieci – w Grecji jest to do potęgi drugiej lub Jak to jest mieć rodzinę w Grecji? Joanna: W Grecji dzieci są oczkiem w głowie rodziców i całej rodziny. Wychowywane są bezstresowo, ale w dużej miłości. Nie stosuje się tu kar, szczególnie cielesnych. Grecy stawiają na siłę perswazji i słowne upominania. Nie ukrywam, że dzieci są dość rozpuszczone i zazwyczaj mają, co dusza zapragnie. Teraz, w kryzysie, trochę się to zmieniło i dzieci dowiadują się, że pieniądze nie rosną na drzewach. Ten sposób wychowania pociąga za sobą fakt,że dzieci i młodzież mają duże poczucie indywidualizmu – nie jest im wpajana idea życia i pracy dla dobra ogółu, czy W Polsce mamy spore zawirowania w edukacji: raz 5-latki, raz 6-latki mają obowiązek szkolny, darmowe podręczniki, zakaz kupowania drożdżówek w szkole i nie wiadomo co jeszcze. Jak to jest w Grecji? Joanna: Naukę szkolną zaczyna się w wieku 6 lat. Nie ma, i nigdy nie było, narodowej dyskusji, czy to za wcześnie czy nie. Jeżeli dzieci mają wyjątkowe problemy zdarzają się przypadki, że powtarzają pierwszą klasę. W podstawówce uczniowie zawsze rozpoczynają zajęcia o i kończą o Pierwszym klasom stopniowo wydłuża się zajęcia z pięciu do siedmiu jednostek lekcyjnych. Przed podstawówką obowiązkowy jest rok zerówki (5 lat) i rok przedszkola (4 lata). To co należy pochwalić w greckim systemie to fakt, że budynki zerówek są najczęściej przyklejone do podstawówek, ale mają własny plac zabaw. Dzieci w ten sposób przyzwyczajają się do widoku szkoły i dźwięku dzwonka, obserwują w czasie przerwy uczniów podstawówki. Mniejszym stresem jest rozpoczęcie szkoły, gdy praktycznie wchodzi się na ten sam teren tylko przez inne wejście. Zerówka to pierwsze próby nauki pisania liter i liczenia. Bez nacisku, w formie zabawy – jeśli dziecko nie chce uczestniczyć w tych zajęciach może wybrać rysowanie. Natomiast już na starcie podstawówki nauka idzie na całego i takim starym, dobrym systemem np. dzieci ćwiczą kaligrafię przepisując kawałki wybranego tekstu do specjalnego zeszytu, uczą się na jego bazie ortografii, z której są rozliczane kolejnego dnia wraz z głośnym czytaniem zadanej czytanki. W trzeciej klasie dochodzi blok historyczny i przyrodniczy, a w piątej wstęp do fizyki z elementami chemii. Podstawowa edukacja jest naprawdę na wysokim poziomie. Przepaść zaczyna się w gimnazjum, gdzie materiału do zrealizowania za dużo, a zaangażowania nauczycieli i uczniów za mało. Czy to dobry pomysł, aby wszyscy uczniowie gimnazjum i liceum wałkowali starożytną grekę? Na tym etapie rodzice zazwyczaj łożą na prywatne lekcje, a w liceum na specjalne kursy przygotowujące pociechy do matury i do egzaminów wstępnych – przez co nauczyciele jeszcze bardziej czują się zwolnieni z obowiązku rzetelnego przekazywania wiedzy. Kolejną ciekawostką to fakt, że wszystkie podręczniki od podstawówki po liceum zapewnia greckie Ministerstwo Edukacji. Nawet studenci dostają większość podręczników za darmo. Rodzice muszą z początkiem roku zakupić materiały plastyczne oraz uiścić składkę dla Rady Rodziców w wysokości około 10-15 Euro. Również zajęcia dodatkowe: taniec, gra na instrumentach, zajęcia teatralne itp. są odpłatne (10-15 Euro/miesiąc) i szkoła organizuje je w godzinach popołudniowo-wieczornych. Zajęcia tego typu w placówkach prywatnych kosztują około 30-40 Euro. Miejsca w przedszkolach i zerówkach są zapewnione przez państwo (do godziny miejsca na świetlicy również, choć jeszcze 10 lat temu, o świetlicę ubiegały się w pierwszej kolejności rodziny, gdzie dwoje rodziców pracowało. Gdy i tych było za dużo na ustalona ilość miejsc, pierwszeństwo mieli rodzice samotnie wychowujące dziecko i rodziny z najmniejszym rocznym dochodem. W szkołach powoli zaczyna stosować się metody nauczania, gdzie uczy się współpracy – najlepszym wyrazem tego jest zmiana ustawienia ławek w klasach w półkole oraz częsta praca dzieci w zespołach. Może to wydać się śmieszne w krajach, gdzie dużo wydaje się z budżetu państwa na edukację i zindywidualizowane podejście do ucznia – do Grecji wszystkie trendy przechodzą później i nie z powodu kadry nauczycielskiej, która jest bardzo dobrze przygotowana do swojego zawodu, ale od opieszałego systemu, który musi przepuścić te zmiany przez nowe ustawy i programy nauczania. Największą bolączką systemu oświaty jest brak w szkołach stołówek i świetlic z prawdziwego zdarzenia. Na świetlicę wykorzystywana jest zazwyczaj jedna z sal dydaktycznych, w której dzieci przebywają do godziny Dzieci biorą ze sobą nie tylko śniadanie, ale i obiad w lunchboxach, który odgrzewany jest w kuchence mikrofalowej. Na ławkach kładzie się obrusy i na 2 kwadranse sala-świetlica zamienia się w stołówkę. Całą sytuację ratuje fakt, że mało przedszkolaków, zerówkowiczów i uczniów niższych klas zostaje po lekcjach –zazwyczaj opiekują się nimi dziadkowie, którzy przeszli na emeryturę według starego systemu. Aż strach pomyśleć, co będzie w przyszłości, gdy nasze pokolenie będzie aktywne zawodowo do 67 roku życia. Czy będziemy mogli aktywnie uczestniczyć w wychowywaniu wnuków i na co dzień pomagać własnym dzieciom? Czy naszym dzieciom łatwo będzie założyć własne rodziny? Statystyki są mało zachęcające – 25% ogólne bezrobocie, 50% wśród młodych. Od początku kryzysu (2008 rok) z kraju wyjechało dobrze wykształconych ludzi poniżej 35 roku życia. Pocieszające jest, że świetnie sobie dają radę w Anglii najczęściej w sektorze biznesowym, a Ameryce w sektorze badań i IT, w Niemczech jako lekarze, a w Emiratach jako architekci. 50% studentów greckich placówek dydaktycznych deklaruje gotowość wyjazdu, a z Greków studiujących obecnie za granicą najprawdopodobniej mało kto zdecyduje się na powrót. Nawet my, Polacy i inni cudzoziemcy, coraz częściej myślimy o wyjeździe stąd, choć w większości wypadków jest to zło lu­bisz po­dróże z pal­cem po ma­pie, co środę za­pra­szam na wy­prawę z jedną z Pol­ek miesz­ka­ją­cych za gra­nicą. Wpisy już pu­bli­ko­wane znaj­dzie­cie tu.

ile kosztuje mieszkanie w grecji