Renowacja starego, wapiennego domu. Andrzej Markowski 28-12-2016 14:52. Zniszczony budynek kupił w latach dziewięćdziesiątych malarz, Piotr Żółkiewski. Nie zniechęciła go ucieczka pierwszej ekipy remontowej. Znalazł kolejnych fachowców, odnowił budynek i zrobił w nim galerię. Dom pana Piotra stoi niedaleko rynku.
Przebudowa starego domu. Zmodernizowana willa sprzed 80 lat. 2013-04-15. Autor: Andrzej Szandomirski Właściciele tego domu na Starym Mokotowie to miłośnicy sztuki i architektury z okresu międzywojnia. Zmodernizowali willę z 1936 r., która łączy zdobycze modernizmu z klasycznie pojmowanym pięknem.
Przebudowa. Przebudowa domu z lat 50. Piotr. 18 października, 2023. Dom z obory – przebudowa i adaptacja budynek gospodarczy na mieszkanie. Piotr. 22 września
Co do postawienia nowego domu w miejsce poprzedniego. Aby możliwe było postawienie nowego budynku w miejscu starego – mimo że ten ostatni stoi tam wiele lat – do procedury budowlanej będą musiały być zastosowane przepisy obowiązujące obecnie. Zatem wobec braku planu zagospodarowania przestrzennego konieczne będzie uzyskanie
ceglana elewacja domu kostka z białymi detalami. Pamiętajcie, że kolor elewacji powinien harmonizować z otoczeniem i pasować do stylu domu kostki. Przebudowa domu kostka – zwiększenie przestrzeni. Wiele osób decyduje się na przebudowę domu kostka, aby zwiększyć przestrzeń mieszkalną. W tym celu można: Dodać dodatkowe kondygnacje,
Z kolei w art. 29 ust. 2 pkt 1b oraz art. 30 ust. 1 pkt 2 i art. 30 ust. 4c ustawodawca wskazał, że zgłoszenia z projektem wymaga przebudowa przegród zewnętrznych oraz elementów konstrukcyjnych budynków mieszkalnych jednorodzinnych, o ile nie prowadzi ona do zwiększenia dotychczasowego obszaru oddziaływania tych budynków.
jV4bo. 05-07-2016 14:10Początkowo był to typowy dom jednorodzinny, taki, jakich wiele powstawało na obrzeżach miast w latach dziewięćdziesiątych. Miał powierzchnię około dwustu metrów kwadratowych, mieszkalne poddasze, garaż na dwa samochody i niewielki ogród. Po latach właściciele postanowili rozbudować i odświeżyć rodzinną trakcie rozbudowy zmienił się głównie dach domuFot. Hanna Długosz1 z 21Oświetlenie podkreśla urodę architektury i roślin rosnących wokół domuFot. Hanna Długosz2 z 21W wielospadowym dachu zamontowano okna połaciowe i lukarny. Jego nowa konstrukcja pozwoliła znacznie powiększyć przestrzeń na piętrzeFot. Hanna Długosz3 z 21Kuchnia z wyspą. Podwyższony barek to miejsce, w którym domownicy jadają śniadaniaFot. Hanna Długosz4 z 21Pokój dzienny. Przestrzeń nad kominkiem zabudowano zamykanymi półkami na książki. W głębi widać przejście do pokoju bilardowegoFot. Hanna Długosz5 z 21Widok z kuchni. Po lewej widać wnękę z małą jadalnią. Z kuchni można przejść do pokoju dziennegoFot. Hanna Długosz6 z 21Na tarasie powstał dodatkowy letni salon. Słupy konstrukcyjne ozdobiono białymi otoczakami, ułożonymi w metalowych koszachFot. Hanna Długosz7 z 21Duża lukarna z oknami od podłogi do sufitu doświetla dwa pokoje na piętrzeFot. Hanna Długosz8 z 21Przed nadmiarem słońca wnętrze chronią sterowane komputerowo żaluzjeFot. Hanna Długosz9 z 21Architekt dodał do pierwotnej bryły budynku dwa przeszklone ryzalityFot. Hanna Długosz10 z 21Ciemne dachówki, szara kostka brukowa i białe ściany - architekt zadbał o stonowaną, konsekwentną kolorystykęFot. Hanna Długosz11 z 21Dom wraz z ogrodem tworzą dobrze przemyślaną całośćFot. Hanna Długosz12 z 21Na oczko wodne wychodzą okna pokoju córki i gabinetu na parterzeFot. Hanna Długosz13 z 21Sypialnia właścicieli. Za szklaną ścianą rosną bambusy, w głębi znalazła się garderobaFot. Hanna Długosz14 z 21Łazienka właścicieli na pierwszym piętrze. Wannę otaczają podświetlone kamienieFot. Hanna Długosz15 z 21Toaletka stoi w gąszczu bambusów, za wezgłowiem łóżka. Właściciele mogą przejść z sypialni do własnej łazienki, garderoby i pokoju fitnessFot. Hanna Długosz16 z 21W pokoju bilardowym oprócz stołu do gry jest bar obłożony płytami z onyksuFot. Hanna Długosz17 z 21Pokój dzienny. Telewizor umieszczono w ścianie pomiędzy salonem a kuchniąFot. Hanna Długosz18 z 21Mała jadalnia urządzona w przeszklonym aneksie, który przylega do kuchni. Odrębność funkcji podkreślono zróżnicowaniem podłogiFot. Hanna Długosz19 z 21Jadalnia to najpiękniejsze pomieszczenie w całym domu - światło swobodnie wpada przez dwie przeszklone ściany i odbija się w blacie stołu i białej ceramicznej podłodzeFot. Hanna Długosz20 z 21Parter: 1. hol 20,8 m2; 2. szatnia 6,0 m2; 3. spiżarnia 2,0 m2; 4. kuchnia i aneks jadalny 28,7 m2; 5. pokój dzienny 43,0 m2; 6. jadalnia 22,7 m2; 7. taras 30,0 m2; 8. pokój kinowy 36,5 m2; 9. gabinet 32,0 m2; 10. schowek 4,5 m2; 11. pokój bilardowy 46,5 m2; 12. korytarz 4,4 m2; 13. kotłownia 7,4 m2; 14. pomieszczenie techniczne 15,2 m2; 15. garaż 66,0 m2; 16. taras (letni salon) 47,7 m2Rys. Mariusz Alzak, projekt pracownia JMW Architekci21 z 21Piętro: 1. hol 30,0 m2; 2. łazienka dla gości 10,0 m2; 3. pokój gościnny 25,0 m2; 4. pokój gościnny 25,0 m2; 5. przedsionek 4,1 m2; 6. garderoba 6,8 m2; 7. łazienka 4,0 m2; 8. pokój córki 74,0 m2; 9. garderoba 4,0 m2; 10. gabinet 32,0 m2; 11. salka do ćwiczeń 25,0 m2; 12. łazienka 20,0 m2; 13. garderoba 20,0 m2; 14. sypialnia 58,0 m2Rys. Mariusz Alzak, projekt pracownia JMW ArchitekciCzas na zmianyLiczyli się z długotrwałymi pracami, dlatego też postanowili wyprowadzić się na ten czas. Nie przypuszczali, że ich nieobecność potrwa aż pięć lat. Tak długo trwające prace budowlane nie były wynikiem opieszałości wykonawców czy kłopotów finansowych. Właściciel okazał się - jak określił to pracujący nad przebudową architekt Jakub Wiśniewski - "technologicznym estetą". Żywo zainteresowany nowościami z dziedziny budownictwa, ciągle poszukiwał najlepszych rozwiązań. Nie tylko był otwarty na pomysły architekta, ale nierzadko sam wysuwał śmiałe propozycje. Takie podejście do przebudowy wymagało zatem więcej forma budynku nie uległa zasadniczej zmianie. Zachowano też amfiladowy układ pomieszczeń (pokoje połączone są ze sobą przejściami), bo konstrukcja budynku wykluczała inne rozwiązanie. Modyfikacje dotyczyły głównie dachu i domuProjekt przebudowy: architekt Jakub Wiśniewski, współwłaściciel pracowni JMW ArchitekciPowierzchnia domu: około 800 m2Mieszkańcy: trzy osobyWięcej miejsca pod nowym dachem- Jestem zwolennikiem daleko posuniętego funkcjonalizmu, szlachetnego minimalizmu formy, zdyscyplinowanej kolorystyki, logicznego kształtowania przestrzeni wnętrza - mówi architekt Jakub Wiśniewski, który konsekwentnie w tym duchu przebudował układ wnętrz nie odbiegał od schematu. Z holu wchodziło się do salonu tworzącego całość z jadalnią i kuchnią. Obok znajdowała się biblioteka i toaleta. Garaż sąsiadował z kotłownią. Na mieszkalnym poddaszu urządzono cztery sypialnie i dwie łazienki. Dwuspadowy dach z okapem był pokryty dachówką trakcie przebudowy zwiększono powierzchnię istniejących pomieszczeń (między innymi dzięki dobudowaniu ryzalitów) i dodano kilka nowych, między innymi pokój bilardowy i kinowy. Zdjęto także stary dach i wprowadzono stalową konstrukcję, na której oparto drewnianą więźbę dachową. Nowy wielospadowy, łamany dach pokryto dachówką bitumiczną. Pojawiły się w nim duże lukarny i okna połaciowe doświetlające się w domu nieliczne meble i przedmioty są jednocześnie użyteczne i piękne; nie ma też zbędnych dekoracji. Oświetlenie jest bardzo dyskretne, w większości zostało umieszczone w podwieszanym suficie. Udało się też wprowadzić różnego rodzaju techniczne udoskonalenia - pojawiła się między innymi instalacja kina domowego oraz system inteligentnego budynku, który pozwala za naciśnięciem kilku przycisków sterować wszystkimi istotnymi funkcjami otwarty na ogród- Chciałem spowodować, żeby ogród ze wszystkich stron wnikał do wnętrza tego domu, był jego przedłużeniem, naturalną ozdobą, by współtworzył architekturę wewnętrznej przestrzeni - mówi architekt. Zieleń widać dzięki oknom zajmującym całe ściany. Zarówno główna jadalnia, jak i mały aneks przy kuchni są w dużym stopniu przeszklone. Pracę w gabinecie umila widok na fontannę i oczko wodne. Przejście ze strefy wewnętrznej na zewnątrz jest płynne. Dwa duże zadaszone tarasy są częścią domu, która pozwala na bezpośredni kontakt z naturą. Stoją na nich stoliki, lampy i wygodne kanapy. To prawdziwe salony na świeżym powietrzu - zaciszne miejsca zapraszające do odpoczynku i podziwiania otaczającego dom dla rozrywkiZ holu wchodzimy do pokoju dziennego, otwierającego się na rozległą perspektywę ogrodu. Ten widok to nie jest jedyną atrakcją w tym pomieszczeniu. W ścianie konstrukcyjnej prowadzących na piętro schodów umieszczono kominek, któremu towarzyszy podwieszana zabudowa z półkami na książki. Z kolei w ścianie dzielącej pokój dzienny od kuchni umieszczono ekran i sprzęt telewizyjny oraz głośniki. W dużej kuchni znalazło się miejsce na spiżarnię i aneks jadalny, który znajduje się w dobudowanej, przeszklonej części domu. Główna jadalnia została umieszczona tuż obok. Jej naturalnym przedłużeniem jest jadalnia letnia, położona w głębi dużego tarasu. Domownicy mogą korzystać z pokoju bilardowego, położonego w centrum parteru. W tym samym pomieszczeniu jest też bar, obłożony podświetlanymi płytami miodowego onyksu. Domowe seanse odbywają się w specjalnie zaprojektowanym pokoju kinowym. Na parterze znalazły się również gabinet, toaleta i kotłownia, a także garaż na cztery piętroPiętro to prywatna strefa domowników. Jego metraż, podobnie jak na parterze, zwiększył się, ale układ wnętrz pozostał w zasadzie niezmieniony. Z holu prowadzi wejście do sypialni rodziców, poszerzonej o garderobę, łazienkę z niewielką sauną i pokojem fitness. Z holu wchodzimy również do części zajmowanej przez córkę właścicieli. W należącym do niej pomieszczeniu wygospodarowano część do spania, pracy i zabawy; jest tu też garderoba i łazienka. Nad częścią piętra znajduje się użytkowy strych, ale nad pomieszczeniami rodziców i dziecka otworzono przestrzeń na więźbę lubią przyjmować gości, więc na piętrze powstały też dwa pokoje gościnne z osobną łazienką i kolorystyki wnętrzCały dom konsekwentnie utrzymano w czarno-białej kolorystyce z dodatkiem szarości, rozświetlanej błyskiem stalowych elementów. Podłogi są albo bardzo jasne, albo bardzo tle dużych białych płytek w salonie wyraziście prezentują się meble o rzeźbiarskich sama kolorystyka dominuje na zewnątrz domu. Biały tynk zestawiono z ciemną dachówką, szare są powierzchnie ścieżek i podjazdu. Również stojące na tarasach meble są pracy nad rozbudową i modernizacją domu równolegle powstawał projekt ogrodu. Żeby zachować spójny charakter całego przedsięwzięcia, inwestor zdecydował się poprosić o konsultacje Jakuba Wiśniewskiego. Architekt nadał ogrodowi ostateczny pomocy doświadczonych ogrodników istniejący ogród powiększono i zintegrowano z projektem wnętrz. Dom otaczają zadbane drzewa i krzewy, wokół oczka wodnego rosną ozdobne trawy. Stylistyka ogrodu pasuje teraz do minimalistycznych wnętrz i zewnętrznego wyglądu o:
Hej wszystkim, Jest to moj pierwszy post na tym forum i znalazlem sie tutaj w nadzei, ze ktos cos doradzi w przypadku mojej sytuacji. Wiec spraw wyglada nastepujaco. W maju tego roku zakupilem dzialke z domem z lat 70. Jest do generalnego remontu. Fundamenty, sciany (sa w okej stanie wiadomo potrzebne ocieplenie z zewnatrz i nowe tynki w srodku), strop tez jest ok i do ocieplenia. Do wymiany calkowitej dach, okna, instalacja elektryczna, kanaliza, system ogrzewania, wylewki (stara podloga, legary na ziemi)i ogolnie wszystko inne. Zanim rusze z calym remontem chcialbym dobudowac/przedluzyc ganek. Do domu ogolnie nie mam nic jezeli chodzi o papiery. Planow, dziennikow budowy itd. Wiadomo w tamtych latach nikt nie myslal o takich rzeczach. Dom jest wybudowany legalnie, nie jest to samowola budowlana. Wszystko zgloszone do Starostwa Powiatowego i oddane do uzytku. Zalaczam zdjecie budynku i plan ktory zrobilem sam. Budynek jest polaczony z dwoma mniejszymi pomieszczeniami gospodarczymi do ktorych wchodzi sie normalnie od podworka. Chcialbym przedluzyc ganek tak zeby wykorzystac te pomieszczenia gospodarcze na pokoj i lazienke. Na zdjeciu zaznaczylem na czerwono czesc ktora chcialbym dobudowac. I tu zaczyna sie moj problem. Od czego zaczac tak zeby bylo to wszystko legalnie. Wiem, ze trzeba zmienic przeznaczenie pomieszczen gospodarczych na mieszkalne. Czy to ma byc pierwszy krok? Jak to zrobic ? Pozniej dobudowa ganku od czego zaczac ? Potrzebuje kogos kto zrobi nowy plan calego budynku, zglosic to gdzies i pozniej jeszcze dobudowac ganek? Jestem kompletnie zielony w przepisac i sprawach urzedowych. Czy jest ktos kto wspomoglby mnie dobra rade od czego zaczac i jaka droge najlepiej wybrac? Edytowano 7 lipca przez Kamos92 (zobacz historię edycji)
Do doświetlenia łazienki przydadzą się okna dachowe (fot. Velux) Niezbędne formalności przy rozbudowie domu Rozbudowa domu, związana ze zmianą konstrukcji dachowej, nadbudową poddasza i nową formą architektoniczną, wymaga pozwolenia na budowę, na takich samych zasadach, co stawianie nowego domu. Konieczne więc będzie uzyskanie w urzędzie gminnym warunków przebudowy, sporządzenie projektu architektoniczno-budowlanego, a także ewentualnie dołączenie innych wymaganych przez urząd zezwoleń i uzgodnień. Komplet dokumentów składa się w starostwie powiatowym i w ciągu 60 dni powinniśmy otrzymać decyzję w formie pozwolenia na prowadzenie projektowanych robót budowlanych. Przed ich rozpoczęciem trzeba będzie zatrudnić kierownika budowy, a niekiedy, zgodnie z wymaganiami decyzji, również inspektora nadzoru inwestorskiego. Na niewielkich działkach miejskich może być konieczne uzyskanie pozwolenia na zajęcie pasa ulicy, jeśli nie będzie można zgromadzić materiałów budowlanych na własnej posesji. A jeśli na drodze dojazdowej obowiązuje zakaz ruchu samochodów ciężarowych, trzeba będzie uzyskać zezwolenie na ich dojazd na plac budowy. Przebudowa domu - co sprawdzić, co zmienić? Zanim zdecydujemy się na przebudowę domu, warto przeprowadzić wstępną ekspertyzę jego stanu. Będzie to bardzo przydatne do zaplanowania zakresu koniecznych robót. Nadbudowa bowiem, to nie tylko dobudowanie części poddasza i zmiana konstrukcji dachu, ale również dostosowanie stropu do innych obciążeń, zapewnienie doświetlenia nowej powierzchni mieszkalnej, a także doprowadzenie niezbędnych instalacji. Najczęściej przy przebudowie domu dociepla się też cały budynek i robi nową elewację, dobudowuje tarasy lub balkony. Przeczytaj Może cię zainteresować Dowiedz się więcej Oczywiście, projekt musi wykonać uprawniony architekt, dostosowując nowe rozwiązania do istniejącej konstrukcji. Dla nadbudowy istotne jest przede wszystkim określenie dopuszczalnego obciążenia stropu, stanu ścian nośnych oraz fundamentów. Zmodernizowany dom przykrywa się najczęściej dachem dwuspadowym z wysuniętymi okapami, konieczne więc będzie – oprócz podwyższenia ścianek kolankowych – dobudowanie wysokich ścian szczytowych. Pozwoli to na zamontowanie w nich zwykłych okien (a nie dachowych) i uzyskanie powierzchni użytkowej większej niż w przypadku przykrycia domu dachem czterospadowym. Jednak nie zawsze okna w ścianach szczytowych wystarczą do dostatecznego naturalnego oświetlenia wnętrz mieszkalnych i wtedy powinniśmy zamontować okna połaciowe doświetlające zwłaszcza łazienkę, klatkę schodową czy korytarz. Podpierające dach słupy pozwalają na swobodną aranżację poddasza (fot. Knauf) Rozbudowa domu - ściany nośne Konstrukcja ścian nośnych nadbudowy powinna być dostosowana do istniejących już murów, głównie pod względem ich grubości i wytrzymałości na obciążenia. Stare mury budowane były z różnych materiałów – cegły wapienno-piaskowej, ceramicznej, bloczków betonu komórkowego albo pustaków leszowych – a ich grubość w części na poddaszu z reguły wynosiła 24-25 cm. Rozbudowa domu powinna być przy okazji związana z jego ociepleniem, np. tzw. metodą BSO (Bezspoinowy System Ociepleń), to dobudowane ściany mogą mieć również grubość 25 cm, a ocieplenie zewnętrzne z nowym tynkiem elewacyjnym zapewni wymaganą ich ciepłochronność. Wysokość ścian nośnych może być różna i zależy od projektowanej wysokości pomieszczeń, ale zawsze musimy zakończyć je żelbetowym wieńcem, na którym oprą się murłaty konstrukcji dachowej. Wewnętrzne ściany nośne stawiamy zależnie od potrzeb, wynikających z podparcia konstrukcji dachowej, ale można je również zastąpić słupami drewnianymi lub murowanymi, co zapewni większą swobodę w urządzeniu powierzchni poddasza. Przebudowa domu - strop Umieszczenie wystarczająco grubego ocieplenia ułatwiają metalowe profile i wieszaki (fot. Rigips) Stropy nad ostatnią kondygnacją mieszkalną budowane były kiedyś głównie na belkach stalowych, z wypełnieniem przestrzeni między nimi zbrojonym betonem lub też jako stropy żelbetowe monolityczne. Do ich ocieplenia używano najczęściej wiórów drzewnych zmieszanych z wapnem lub żużlu. Materiały te – w porównaniu z obecnie stosowanymi styropianem lub wełną mineralną – mają dużo gorsze własności izolacyjne, a przy tym znacznie obciążają konstrukcję stropową. Mogą też być w dużym stopniu zawilgocone parą wodną przenikającą przez strop – jeśli nie ułożono na nim izolacji paroszczelnej. Dlatego przy nadbudowie należy usunąć wszystkie te warstwy, co jednocześnie pozwoli na postawienie nieco niższych ścian. Poradnik Cenisz nasze porady? Możesz otrzymywać najnowsze w każdy czwartek! Stropu, który przejmie funkcję przegrody między kondygnacjami ogrzewanymi, nie musimy ocieplać. W przypadku stropu monolitycznego wystarczy wyrównać jego powierzchnię, umieszczając ewentualnie izolację akustyczną z pianki polietylenowej lub specjalnego styropianu grubości 2-3 cm i pokryć ją jastrychem podłogowym. W przypadku stropu na belkach stalowych, w celu uzyskania jednakowego poziomu na całej jego powierzchni, konieczne będzie wypełnienie przestrzeni między belkami lekkim materiałem. Może to być na przykład keramzyt zmieszany na sucho z cementem. Po wyrównaniu takiej podsypki do górnego poziomu belek, powierzchnię delikatnie trzeba zwilżyć, co ułatwi wiązanie cementu i utworzy sztywny podkład pod wylewkę podłogową. Zamiast podsypki keramzytowej można, oczywiście, ułożyć odpowiednio przycięte płyty z twardej odmiany styropianu lub z wełny mineralnej. Ponieważ belki stalowe wystające ponad beton konstrukcji stropowej nie są chronione przed korozją, zanim wyrównamy powierzchnię stropu, powinniśmy pomalować je farbą antykorozyjną. Poważniejszych problemów może przysporzyć strop o konstrukcji drewnianej, ale na szczęście takie rozwiązania były stosowane dość rzadko. Sprawdzenie jego rzeczywistej nośności może być bowiem trudne, zwłaszcza gdy belki są całkowicie osłonięte podsufitką i ociepleniem od strony poddasza. W takiej sytuacji powinniśmy zdecydować się na całkowite odsłonięcie belek stropowych i, zależnie od ich stanu, pozostawić je jako konstrukcję nośną z nowym pokryciem na podłodze i suficie lub wymienić je na belki stalowe z wypełnieniem z prefabrykowanych płyt żelbetowych. Rozbudowa domu - więźba dachowa W domach jednorodzinnych konstrukcje dachowe budowane są z reguły jako krokwiowo-jętkowe lub płatwiowo-kleszczowe. W konstrukcji krokwiowo-jętkowej cały ciężar dachu przenoszony jest na murłaty zamocowane do ściany kolankowej, a poziomo umieszczone jętki usztywniają konstrukcję i zwiększają nośność krokwi. W konstrukcji płatwiowo-kleszczowej krokwie podparte są dodatkowo na prostopadle do nich przebiegającej belce – płatwi, spoczywającej na słupach lub ścianach wewnętrznych. Poziome usztywnienie konstrukcji zapewniają kleszcze umocowane do poszczególnych par krokwi. Wykonanie więźby dachowej można zlecić ekipie cieśli, która z dostarczonego surowca zbuduje na miejscu konstrukcję dachu. Można też zamówić więźbę w wyspecjalizowanej firmie, która w zakładzie produkcyjnym przygotowuje potrzebne elementy i zmontuje je na miejscu. Po zdjęciu starego dachu dom narażony będzie na zalanie w razie opadów. Konieczne więc jest zapewnienie, przynajmniej prowizorycznej, ochrony przed deszczem. Zabezpieczenia w postaci folii czy plandeki nie zawsze będą skuteczne, gdyż przy silnym wietrze mogą zostać uszkodzone lub zerwane. Bezpieczniejszym rozwiązaniem jest ułożenie na stropie izolacji, np. z papy (trzeba pamiętać, żeby odsłonić wówczas wlot do pionu kanalizacyjnego). W razie opadów, wodę łatwo będzie usunąć, a izolacja ochroni przed zawilgoceniem stropu i niższych części budynku. Oczywiście, prace rozbiórkowe i montaż nowej więźby powinny przebiegać możliwie szybko. Przy ich planowaniu warto uwzględnić prognozy pogody na najbliższe dni. Po zmontowaniu więźby dachowej niezwłocznie układamy na niej folię paroprzepuszczalną, która – oprócz innych funkcji – zapewni czasową ochronę domu przed opadami. Z reguły wysokość krokwi w konstrukcji dachowej jest zbyt mała, aby można było umieścić między nimi ocieplenie o wymaganej grubości (najczęściej ok. 20 cm wełny mineralnej). Problem ten rozwiązuje użycie wieszaków zamocowanych do krokwi i umieszczenie na nich profili metalowych 6. Uzyskany w ten sposób odstęp między poszyciem poddasza a konstrukcją dachową pozwala na ułożenie ocieplenia o dowolnej grubości w dwóch warstwach (między krokwiami i pod nimi). Rozbudowa domu - pokrycia dachowe Na dachach spadzistych można zamontować każdy rodzaj pokrycia, oczywiście, pod warunkiem odpowiedniego dostosowania więźby do przewidywanego obciążenia i przestrzegania zaleceń dotyczących kąta pochylenia połaci. Na każdym dachu ocieplonym, pod zewnętrznym pokryciem niezależnie od rodzaju ostatecznego wykończenia, konieczne jest ułożenie folii wysokoparoprzepuszczalnej (powyżej 1000 g/m2/24 h) i przymocowanie jej kontrłatami grubości ok. 3 cm. Na stromych dachach sprawdzi się każdy rodzaj pokrycia (fot. Tegola Polonia) Ochroni ona ocieplenie przed zamoknięciem w przypadku nieszczelności lub kondesacji pary wodnej oraz umożliwi odprowadzanie wilgoci, która może się pojawić w izolacji cieplnej. Następny etap prac to ułożenie podłoża pod pokrycie – w postaci łat montażowych lub pełnego poszycia z desek bądź płyt OSB. Blachodachówki – ze względu na łatwość montażu, stosunkowo niską cenę, bogatą paletę barw i kształtów, szeroki zakres pochylenia krytych połaci (9-45°) – należą do najczęściej układanych pokryć dachowych. Istotny jest jednak dobór właściwej powłoki ochronnej, dostosowanej do warunków otoczenia. Standardowe powłoki poliestrowe dobrze chronią blachę przy niewielkim zanieczyszczeniu powietrza, natomiast w rejonach przemysłowych i nadmorskich zaleca się układać blachy pokryte droższym (o ok. 20%) puralem lub powłoką PVF 2. Trzeba też ostrożnie montować takie pokrycie, gdyż blachodachówki łatwo jest uszkodzić (przycinanie szlifierką kątową, przeciąganie blach), co skraca ich trwałość. Szkody mogą również powodować gałęzie blisko rosnących drzew. Wadą takich „dachówek” jest również słabe tłumienie odgłosu deszczu. Może to przeszkadzać osobom szczególnie wrażliwym na hałas, gdy sypialnie znajdują się na poddaszu. Skosy poddasza często wykańcza się płytami g-k mocowanymi do stalowego rusztu Co prawda, dostępne są blachodachówki pokryte posypką mineralną, lepiej tłumiącą dźwięki, ale są one znacznie droższe. Przy porównywaniu cen różnych producentów warto ustalić, czy podawane kwoty dotyczą powierzchni efektywnego krycia, czy też powierzchni blachodachówki. Różnica wynosi ok. 7% ze względu na niezbędne zakłady. Dachówki cementowe i ceramiczne nieznacznie różnią się między sobą własnościami i w zasadzie można je stosować zamiennie. O wyborze najczęściej decydują koszty – pokrycia z dachówek cementowych są tańsze niż podobne ceramiczne. Takie pokrycia można układać na dachach o pochyleniu połaci ok. 30-60°, ale przy zagęszczeniu rzędów dachówek lub ułożeniu podkładu z pełnego deskowania i papy, można je również ułożyć na mniejszych pochyleniach. Drobnowymiarowe elementy ułatwiają pokrycie skomplikowanych powierzchni, w tym również łukowych. Dachówki dobrze tłumią hałas, są odporne na zanieczyszczenie powietrza. W kosztach wykonania pokrycia istotny udział mają niezbędne dachówki kształtowe (szczytowe, kątowe, kalenicowe), które można jednak niekiedy zastąpić innymi materiałami. Gonty bitumiczne to lekkie i trwałe pokrycie dachów o pochyleniu 12-75°, które mocuje się do sztywnego podłoża z desek lub płyt. Właśnie konieczność wykonania takiego podkładu sprawia, że znacznie wzrastają koszty pokrycia, mimo stosunkowo tanich gontów. Dobrze sprawdzają się w różnych warunkach użytkowania i są najmniej podatne na uszkodzenie przy huraganowych wiatrach. Jednak ich chropowata powierzchnia sprzyja przyleganiu zanieczyszczeń i w rejonach o dużym zapyleniu trzeba je okresowo czyścić wodą pod ciśnieniem. Na dachach spadzistych rynny są montowane do okapu, a rury spustowe – do ściany (fot. Ruukki) Faliste płyty bitumiczne są najtańszym, a jednocześnie trwałym i w miarę estetycznym pokryciem dachowym. Montowane są podobnie jak blachodachówki – nie wymagają więc pełnego podkładu. Dzięki elastyczności materiału są odporne na gradobicie, a w razie potrzeby łatwo poddać je renowacji. Rozbudowa domu związana jest również z zamontowaniem systemu orynnowania odprowadzającego wodę opadową. Na dachach spadzistych orynnowanie instalowane jest na krawędziach okapów, a rury spustowe prowadzi się po wierzchu ściany. Materiał, z jakiego najczęściej wykonywane są elementy orynnowania, to nieplastyfikowany polichlorek winylu (PVC) lub stal powlekana barwną powłoką ochronną. Oba materiały cieszą się podobną popularnością i wybór często związany jest z dostępną barwą oraz kształtem określonego systemu rynnowego, choć w niektórych przypadkach trzeba również uwzględnić warunki użytkowania rynien. Rynny mocowane są do połaci za pomocą tzw. rynajz, które przykręca się bezpośrednio do krokwi lub deski okapowej. Rury spustowe łączy się z rynnami za pomocą kosza lub odpływu przelotowego, który umieszcza się najczęściej na końcach prostego odcinka orynnowania. Do zmiany kierunku przebiegu rynien używa się narożników wewnętrznych lub zewnętrznych, a końce zamyka zaślepkami. Rury spustowe mocowane są do ściany obejmami, a zmianę kierunku umożliwiają kolana o różnym kącie załamania . Zewnętrznie rynny metalowe i z PVC niczym się nie różnią – z obu materiałów produkowane są klasyczne rynny półokrągłe, owalne i prostokątne w różnej kolorystyce. Zasadniczo o zastosowaniu określonego systemu rynnowego powinny decydować warunki jego eksploatacji. Tworzywa sztuczne charakteryzują się dość ograniczoną odpornością na wysokie temperatury i dlatego na silnie nasłonecznionych dachach, zwłaszcza gdy rynny będą w ciemnych kolorach, z czasem mogą się odkształcać i zmienić barwę. W systemach suchej zabudowy konstrukcję tworzą profile stalowe (lub z drewna) Natomiast rynny metalowe, ze względu na możliwość uszkodzenia powłoki ochronnej, nie powinny być zakładane w domach, gdzie w pobliżu rosną drzewa, których gałęzie podczas wiatru mogą ocierać się o orynnowanie. Przebudowa domu - zabudowa poddasza Do wykończenia poddasza wykorzystuje się najczęściej systemy tzw. suchej zabudowy, które nie obciążają zbytnio stropu i konstrukcji dachowej. Lekkie ścianki, zbudowane ze stalowego szkieletu obłożonego płytami gipsowo-kartonowymi lub gipsowo-włóknowymi, pozwalają na funkcjonalny podział większych pomieszczeń. Często stawiane są także jako ścianki instalacyjne, wewnątrz których prowadzi się rury wodociągowe, kanalizacyjne oraz montuje na nich przybory sanitarne. Na podstawowy zestaw profili z ocynkowanej blachy stalowej grubości 0,6 mm składają się kształtowniki słupkowe typu C szerokości 50 mm, 75 mm i 100 mm oraz odpowiadające tym wymiarom profile typu U, które służą do mocowania słupków do sufitu i podłogi. Profile typu C często mają fabryczne nacięcia, umożliwiające wygodne prowadzenie rur i przewodów prostopadle do konstrukcji szkieletowej. Niektórzy producenci stosują do produkcji profili blachę ryflowaną, co zwiększa ich wytrzymałość i sztywność. W miejscach szczególnie obciążonych (np. wokół drzwi i okien) montuje się dodatkowe profile usztywniające z blachy o grubości 2 mm. Przybory sanitarne mocuje się do specjalnych, i dość drogich, stelaży. Ścianki szkieletowe, w zależności od pełnionej funkcji pokrywa się jedno- lub dwustronnie płytami gipsowo-kartonowymi lub gipsowo-włóknowymi, a przestrzeń między poszyciem wypełnia wełną mineralną lub pozostawia bez wypełnienia. Wypełnienie poprawia izolacyjność akustyczną przegrody oraz jej odporność ogniową. Wykończenie zamocowanych płyt polega na zaszpachlowaniu ich styków i wgłębień w miejscach osadzenia wkrętów oraz zeszlifowaniu ewentualnych nierówności. Krawędzie wzdłużne płyt gipsowo-kartonowych mają specjalne profilowanie, które umożliwia ułożenie taśmy wzmacniającej z włókna szklanego w miejscu ich styku. Dzięki temu, po zaszpachlowaniu uzyskuje się równą powierzchnię ściany. Złącza poprzeczne przed szpachlowaniem trzeba natomiast ściąć ukośnie (czyli zukosować). Płyty gipsowo-włóknowe mają ostre i proste krawędzie, i przy ich montażu należy zachować 5-7 mm szczelinę, którą następnie wypełnia się masą szpachlową. Do pokrycia wewnętrznych skosów dachowych oraz do utworzenia stropu osłonowego w najwyższej części poddasza, doskonale nadają się płyty, montowane bezpośrednio na drewnianym bądź metalowym ruszcie, albo na podwieszanych, stalowych profilach. Można też wykorzystać profile podtrzymujące ocieplenie dachu. Stelaże sanitarne są szczególnie przydatne, gdy nie można zbytnio obciążać ściany (fot. Grohe) Profile ułatwiają też zamocowanie folii paroszczelnej, którą przykleja się do nich samoprzylepną taśmą dwustronną. Rozstaw profili powinien być dostosowany do rodzaju płyt pokryciowych i wynosi najczęściej 35-50 cm. Do pokrycia rusztu zabudowy poddasza najlepiej nadają się zbrojone płyty gipsowo-kartonowe grubości 16 mm lub gipsowo-włóknowe grubości 15 mm. Ich duża sztywność ogranicza odkształcenia poszycia spowodowane ruchami konstrukcji dachowej. Istotny wpływ na jakość pokrycia skosów poddasza ma również gęstość rozmieszczenia wkrętów mocujących płyty. Według zaleceń producentów płyt, należy umieszczać je co 15-20 cm. Ze względu na dużą wrażliwość płyt gipsowych na wilgotność powietrza, prace przy wykańczaniu poddasza nie powinny być prowadzone równolegle z robotami mokrymi (np. tynkowaniem, czy wylewaniem podkładów posadzkowych), zwłaszcza w zimnych porach roku. Przebudowa domu - instalacje Do nowych pomieszczeń na poddaszu trzeba doprowadzić wszystkie instalacje sanitarne i elektryczne oraz wentylację. Przy ich wykonywaniu warto przyjąć zasadę rozdzielności instalacji starej i nowej, gdyż nie tylko zapewni to niezależność działania, ale również ułatwi montaż. W instalacji elektrycznej należy wydzielić odrębny obwód, wyposażony w oddzielną rozdzielnicę, wyłączniki nadmiarowo-prądowe (tzw. bezpieczniki) oraz wyłącznik różnicowo-prądowy. Montaż tego ostatniego będzie wymagał poprowadzenia oddzielnego uziemienia, a wszystkie obwody do poszczególnych odbiorników prądu powinny być wykonane trzema przewodami (prądowym, neutralnym i ochronnym). Oddzielną instalację wodociągową włączamy w istniejącą sieć, możliwie blisko miejsca doprowadzenia wody – tuż za wodomierzem lub na wyjściu z hydroforu. Natomiast sposób przygotowania i dostarczenia na poddasze ciepłej wody zależeć będzie od wydajności istniejącej instalacji Jeśli jest ona zasilana z dużego zasobnika, to nowy obieg można przyłączyć bezpośrednio do niego. Przy zasilaniu starej instalacji z podgrzewacza przepływowego lub niewielkiego bojlera, lepszy będzie oddzielny podgrzewacz, zamontowany bezpośrednio w nowej łazience. Poważniejszych zmian może wymagać również instalacja grzewcza. Jeśli przy okazji nadbudowy wykonujemy też ocieplenie domu, to moc kotła grzewczego może okazać się wystarczająca do ogrzania dodatkowej powierzchni. Przy ogrzewaniu kotłem na paliwo stałe, nowy obieg grzewczy lepiej jednak podłączyć przez wymiennik ciepła. Dzięki temu, tę część instalacji można będzie zmontować w układzie zamkniętym, co ułatwi jej wykonanie i zapewni większą odporność nowych grzejników na korozję. Do wykonania instalacji i najwygodniej będzie użyć rur warstwowych typu Pex-Al-Pex, które można dowolnie wyginać, bez konieczności montowania licznych kolanek. Niekiedy problemem imoże być odprowadzenie ścieków do instalacji kanalizacyjnej. Jeśli istniejący pion nie biegnie w pobliżu łazienki, to konieczne będzie zamontowanie przyborów sanitarnych (np. sedesu) wyposażonych w pompę przetłaczającą ścieki. Nadbudowane pomieszczenia muszą mieć również zapewnioną dobrą wentylację. Tradycyjna wentylacja grawitacyjna jest z reguły mało skuteczna i warto zamontować tam wentylację mechaniczną sterowaną np. czujnikiem wilgotności lub zainstalować centralę wentylacyjną z odzyskiem ciepła, czyli tzw. rekuperator. Po kilkudziesięciu latach użytkowania wiele elementów na pewno wymaga już wymiany lub gruntownego remontu, a „dodatkowo” przeprowadzona rozbudowa domu da możliwość zwiększenia powierzchni użytkowej domu i poprawi komfort. Cezary Jankowski
Czy modernizacja domu z lat 70-tych musi ograniczać się jedynie do ocieplenia ścian i wymianie okien? Dysponując nawet ograniczonym budżetem można nie tylko poprawić komfort mieszkania, ale również dostosować budynek do zasad nowoczesnej architektury, maksymalnie wykorzystując istniejącą zabudowę. Prezentowana przebudowa domu z lat 70-tych jest tego doskonałym przykładem. Zanim jednak projekt przebudowy powstał, architekci musieli szczegółowo zapoznać się ze stanem technicznym budynku. (Dom jednorodzinny do modernizacji, fot. m2studio - pracownia architektoniczna) Istotna, zarówno dla założeń projektu, jak i budżetu właścicieli, okazała się możliwość pozostawienia podpiwniczenia budynku, fundamentów oraz płyty parteru. Projekt zakładał zupełnie nowy program funkcjonalny pomieszczeń, zarówno na parterze, jak i na poddaszu. Dlatego też ściany parteru zostały gruntownie przeprojektowane, a zły stan techniczny poddasza wymagał stworzenia go na nowo, łącznie z wylaniem nowego stropu. (Dom w trakcie przebudowy, fot. m2studio - pracownia architektoniczna) Zrealizowana przebudowa domu w niczym nie przypomina starego budynku, mimo iż duża część architektury została zachowana. Nijaki dom z lat 70-tych przybrał zupełnie nowoczesną formę, podkreśloną nie tylko nowymi elementami architektonicznymi, ale również oryginalnym wykończeniem fasady. (Dom z lat 70-tych po przebudowie: widok od ulicy, fot. m2studio - pracownia architektoniczne) Przebudowany dom jednorodzinny zyskał zupełnie nowy układ funkcjonalny pomieszczeń. Część dzienna została usytuowana na stronie południowej, skąd wpada do niej najwięcej światła dziennego. Wysunięta ściana na parterze umożliwiła ponadto dobudowanie tarasu, który stał się przedłużeniem słonecznej części domu. (Dom z lat 70-tych po przebudowie: widok od strony tarasu, fot. m2studio - pracownia architektoniczne) W pomieszczeniach zmodyfikowano również otwory okienne – teraz panoramiczne okna dochodzące do 4,5 m długości otwierają pokoje na zadrzewioną okolicę. Adaptacja poddasza na strefę mieszkalną sprawiła, że dom zyskał kolejną przestrzeń na ciekawe aranżacje. Od zewnątrz poddasze wydzielone jest innym kolorem elewacji. Dwa kolory elewacji dynamicznie dzielą bryłę budynku. Biały kolor na części poddasza sprawia, że budynek wydaje się wyższy niż w rzeczywistości. Ciemny kolor elewacji na parterze idealnie wtapia tę część w zadrzewione otoczenie. Wyróżnione jasnym drewnem ramy okien i drzwi komponują się z dobudowanym tarasem. Projekt przebudowy: m2studio Pracownia Architektoniczna arch. Michał Pierzchalski, arch. Marek Szaniawski Obejrzyj galerię zdjęć Pokój dziecka
Dom murowany, piętrowy z dobudowaną piwnicą i garażem; pierwotnie – warstwowe ściany z cegły ceramicznej i silikatowej; obecnie – dwuwarstwowe ściany z bloczków betonu komórkowego i styropianu o gr. 20 cm; dach pokryty dachówką ceramiczną. Powierzchnia działki: 1070 m2. Powierzchnia domu: mieszkalna 210 m2 + piwnica 45 m2 + ogród zimowy 19 m2. Powierzchnia garażu: 40 m2. Roczne koszty utrzymania budynku: 14 520 zł. Po założeniu rodziny, Andrzej koniecznie chciał znowu zamieszkać w dzielnicy, w której spędził dzieciństwo i młodość, mieszkając w domu rodziców. Mimo upływu lat, znana mu od podszewki dzielnica Warszawy, nadal pozostała cicha i spokojna, wciąż dając swoim mieszkańcom komfortową lokalizację i wygodne codzienne życie. Dlatego Andrzej, wraz z żoną Kamilą, właśnie tu szukał domu (pustych działek budowlanych nie ma tu już od dawna), choć z góry spodziewał się trudności. Głównym problemem były rzadkie oferty sprzedaży, a jednocześnie wysokie ceny budynków, które często nie odzwierciedlały ich rzeczywistej wartości. W zasadzie to położenie pompowało ceny nieruchomości. Po miesiącach cierpliwych poszukiwań, parze w końcu udało się kupić zniszczony piętrowy dom, wymagający remontu. Razem z działką kosztował 420 000 zł. Co zastali? Dwukondygnacyjny budynek w kształcie kostki, przykrytej czterospadowym dachem, miał powierzchnię 180 m2. Stał na dość dużej, jak na warunki miejskie, posesji położonej na końcu ślepej uliczki, stykającej się z niezabudowanym pasem zieleni nad miejscowym kanałem melioracyjnym. Takie położenie wprost zachwyciło nowych właścicieli, ponieważ dawało im ładne widoki oraz ograniczoną liczbę sąsiadów. Sam dom był natomiast wypadkową przepisów PRL-owskiego prawa budowlanego i ówczesnych materiałów budowlanych. Jego wadę stanowiły układ wnętrz i stan techniczny ścian. Parze nie podobało się, że mieszkalne piętro znajduje się nad wysoką sutereną z pomieszczeniami gospodarczymi, którą podniesiono z powodu wysoko zawieszonych wód gruntowych, jak również to, że na mieszkalną kondygnację wchodzi się po wysokich schodach. Przed przeprowadzką trzeba było zaradzić zawilgoceniu sutereny, powstałemu wskutek niedostatecznej izolacji od podłoża. Mocną stroną domu, oprócz lokalizacji, było niewątpliwie wyposażenie w komplet mediów – elektryczność, gaz ziemny i wodociąg z kanalizacją. 1 Odważne, ale przemyślane decyzje Pan domu chciał mieć drewniane schody wykonane jak dobry mebel. Sam je zaprojektował, a wykonanie z drewna meranti zlecił stolarzowi. Rok temu w holu na parterze pojawiła się rzeźba z drewna, sprowadzona z Indonezji, która podkreśla dynamiczną architekturę klatki schodowej Andrzej, z wykształcenia inżynier konstruktor, od razu wiedział, jak wielka czeka go przeprawa z modernizacją istniejącej tkanki budynku. I właśnie dlatego rzucił na nowo nabytą nieruchomość wszelkie możliwe fachowe siły, chcąc ją prawidłowo i nowocześnie wyremontować. Przez kilka miesięcy rozpatrywał z przeróżnymi specjalistami warianty wskrzeszenia budynku, łącznie z nowoczesnym układem wnętrz. Wśród fachowców znaleźli się i tacy, którzy doradzali mu całkowite wyburzenie obiektu i budowę nowego. Andrzej postanowił jednak inaczej. – Zdecydowałem się nie rozbierać całkowicie domu, ponieważ dzięki temu unikałem wielu administracyjnych formalności, na przykład związanych z ponownym przyłączeniem mediów – wyjaśnia właściciel. – Remont całego budynku również odrzuciłem, ponieważ doprowadzenie go do stanu odpowiadającego potrzebom naszej rodziny byłoby nieopłacalne, trudne i długotrwałe. Wybrałem natomiast wariant pośredni. Polegał na rozbiórce i ponownej odbudowie części istniejącego domu według nowocześniejszej technologii oraz jednoczesnym remoncie i rozbudowie tej części, która nadawała się do dalszego użytku. Największą zmianą było dodanie trzeciej kondygnacji. Nie jest to jednak piętro, ale zagłębiona pod połową sutereny piwnica. W domu rodziców przyzwyczaiłem się do piwnicy i postanowiłem ją dobudować i w tym, szczególnie że pasjonuję się wyrobem win oraz piwa. Porwałem się na jej zbudowanie nawet wbrew niesprzyjającym warunkom gruntowym. Przez cały okres remontowania i rozbudowywania obiektu samodzielnie nadzorowałem i organizowałem prace. Dbałem o najdrobniejsze szczegóły techniczne i dekoratorskie, ściśle współpracując z architektem wnętrz mgr Marcinem Kołeckim i dlatego dopiero po dwóch latach mogłem wprowadzić tu moją rodzinę. Remont i rozbudowa wraz z urządzeniem wnętrz kosztowały 550 000 zł. Z trzecią kondygnacją i nowym układem wnętrz Mając na uwadze podmokłe podłoże z wysoko zawieszonymi wodami, piwnicę dobudowano metodą białej (żelbetowej) wanny. Właściciel kontrolował solidne powiązanie ścian piwnicy z płytą denną (przy użyciu stalowego zbrojenia), zastosowanie odpowiedniej klasy betonu oraz materiałów uszczelniających. Podczas rozbiórki piętra i części sutereny, okazało się, że warstwowe ściany wymurowano z cegły ceramicznej oraz silikatowej, zapewne mając trudności ze zdobyciem w epoce komunistycznej jednakowego materiału. Nowe ściany wzniesiono z bloczków betonu komórkowego i zaizolowano styropianem o gr. 20 cm. Taka sama warstwa izoluje poziomą płytę fundamentową; natomiast o połowę cieńsza – strop nad piwnicą i nad parterem. Pod połacią dachu ułożono wełnę mineralną o gr. 25 cm. Budynek wyposażono w okna ze współczynnikiem Uw = 1,1 W/(m2•K). Dodatkowo zaopatrzono je w izolowane termicznie zewnętrzne żaluzje. Posiadając działkę o szerokości jedynie 21 m, właściciele poprosili architektów o zgrabne zaprojektowanie garażu z aneksem gospodarczym i połączenie go z częścią mieszkalną. Garaż na dwa samochody dobudowano od frontu budynku. Na poziomie dawnej sutereny, Kamila i Andrzej zorganizowali strefę dzienną. Tu właśnie – a nie, jak poprzednicy, na wysokości piętra umieścili główne wejście do budynku, duży wiatrołap (6,2 m2), a przy nim oddzieloną szatnię (5,6 m2). Nie wahali się połączyć jadalni z salonem i holem, bo razem ich przestrzeń wydaje się większa. Resztę pomieszczeń woleli jednak oddzielić. Kuchnię ze spiżarnią zamknęli przesuwanymi drzwiami, zwykłymi natomiast – gabinet z biblioteką oraz WC z prysznicem. Całkowicie prywatna strefa zajmuje piętro. Każde z trojga dzieci ma tu własny pokój, ale korzysta ze wspólnej łazienki. Rodzice natomiast urządzili dla siebie miniapartament z sypialnią, łazienką i garderobą. Z nowoczesnymi instalacjami Właściciele, dobierając domowe instalacje i urządzenia, postawili na nowoczesność. Budynek, cały wyposażony w wodną instalację podłogową, ogrzewają kondensacyjnym kotłem na gaz z sieci, albo kominkiem z płaszczem wodnym i drewnem. Tylko dobudowany niedawno ogród zimowy zaopatrzyli w piec akumulacyjny na pellety, którego nie powiązali z resztą instalacji Latem wodę użytkową przygotowują płaskie kolektory słoneczne. Wkład kominkowy z płaszczem wodnym i z narożną szybą (wykonany na zamówienie) obudowano płytami jasnego trawertynu oraz czarnego marmuru. Choć system grzewczy głównie napędza kondensacyjny kocioł na gaz z sieci, kominek, potrafiący ogrzać cały dom poprzez wodną instalację podłogową, okazał się przydatnym urządzeniem. Nawet wtedy, gdy pali się w nim dla przyjemności Aby uzyskać jeszcze lepszy komfort grzewczy w łazienkach, Kamila i Andrzej zamontowali dodatkowe elektryczne grzejniki naścienne, a także elektryczne maty grzewcze w podłogach. Te ostatnie ułożyli również... za wszystkimi lustrami, aby nie parowały podczas kąpieli. Ten niedrogi zabieg okazał się szczególnie użyteczny. W codziennej pielęgnacji domu bardzo przydaje się centralny odkurzacz, młynek w zlewozmywaku oraz stacja filtrów oczyszczających wodę z wodociągu. Andrzeja kusiło założenie inteligentnej instalacji sterującej budynkiem, ale po jej skosztorysowaniu na ponad 100 000 zł – z żalem zrezygnował.
przebudowa domu z lat 50